Zmiany dot. Straży Marszałkowskiej są inwestycją w bezpieczeństwo Sejmu; wpłyną one na poprawę zarządzania i organizacji wstępu na teren kompleksu sejmowego - wskazuje Centrum Informacyjne Sejmu.

Według "Rzeczpospolitej" posłowie PiS przygotowali projekt ustawy dot. Straży Marszałkowskiej. Formacja ta od nowego roku miałaby się znacznie powiększyć - dziś bezpieczeństwa posłów i senatorów pilnuje 160 strażników, PiS chce, by dołączyło do nich 120 nowych osób.

"Rz" napisała, że strażnicy mają też nabyć wcześniejsze uprawnienia emerytalne oraz zyskać nowe, paradne mundury, które nawiązywałyby do okresu międzywojennego - w ich skład wchodziłyby wysokie buty i szable. Proponowane zmiany miałyby kosztować - zgodnie z doniesieniami gazety - ok. 17 mln zł.

CIS odnosząc się do tych doniesień, podkreśliło, że część z nich jest "nieprecyzyjna i niekompletna". "Jednym z kluczowych elementów działań Kancelarii Sejmu jest zapewnienie bezpieczeństwa terenu kompleksu sejmowego i dobrej organizacji prac Izby. I właśnie przede wszystkim temu będą służyły proponowane zmiany" - zaznaczyło Centrum Informacji Sejmu.

Jak podkreślono, zgodnie z proponowanymi przepisami Straż Marszałkowska stałaby się służbą mundurową, co umożliwiłoby m.in. "lepszą organizację dostępu na teren Sejmu, poprzez zwiększone możliwości weryfikacji i informacji".

Strażnicy przejęliby też zadania służby pirotechnicznej, aktualnie realizowane przez funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu - zaznaczono. Według Centrum Informacyjnego Sejmu to również miałoby wpływ na poprawę zarządzania i organizacji wstępu na teren kompleksu sejmowego.

Według "Rz" strażnicy mają być też wyposażeni mundury paradne. Stroje nawiązywałyby do okresu międzywojennego, a w ich skład wchodziłyby wysokie buty i szable wykorzystywane przy salutowaniu.

CIS wyjaśniło też, że szable miałyby być dostępne, ale wyłącznie dla oddziału reprezentacyjnego, wykorzystywanego w czasie najważniejszych wydarzeń w Parlamencie.

>>> Czytaj też: Sejm uchwalił ustawę o podstawowej opiece zdrowotnej