Właściciel przedszkola bierze 50 tys. zł. Płaci gmina

24 stycznia 2018, 20:19 | Aktualizacja: 24.01.2018, 20:28
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Przedszkolaki

Przedszkolakiźródło: ShutterStock

Zawyżanie czynszu za wynajem lokalu, zatrudnianie krewnych, prowadzenie przez żonę fikcyjnej firmy sprzątającej – tak dyrektorzy obchodzą przepisy, które miały ograniczyć ich pensje

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (12)

  • Andrzej(2018-01-25 12:34) Zgłoś naruszenie 52

    Socjalizm jak zawsze walczy z problemami nieznanymi w innych systemach. Przedszkola powinny być prywatne i tylko prywatne. Wtedy konkurowałyby między sobą jakością i ceną. Jeśli jakaś instytucja prywatna czy państwowa miałaby dotować, to tylko konkretne dzieci z konkretnego powodu. Inaczej będą sytuacje jak ta powyżej, a tracić będą tylko dzieci. Jeśli ktoś nie rozumie jak mogą konkurować ze sobą prywatne placówki pedagogiczne to niech poszuka sobie przykładów szkół tańca czy muzycznych w swojej miejscowości.

    Odpowiedz
  • raju(2018-01-25 10:42) Zgłoś naruszenie 5148

    Zlikwidować całkowicie dotacje dla prywatnych przedszkoli i założyć więcej publicznych placówek nad którymi ministerstwo ma większą kontrolę. Ale to tylko mogą zrobić ludzie z partii Razem, i z podobnym programem...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mateusz(2018-01-25 10:06) Zgłoś naruszenie 41

    W Finlandii -najlepszy system kształcenia dzieci na świecie- nie ma prywatnych szkół, i to jest właściwy kierunek.

    Odpowiedz
  • Jacek(2018-01-25 07:33) Zgłoś naruszenie 71

    To nie jest "obchodzenie" przepisów jak to sugeruje autor (zrzucając winę na przepisy, a nie na osoby), ale zwykłe złodziejstwo. Świadome zawierania zawyżonych umów to 296 k.k.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jon(2018-01-25 06:39) Zgłoś naruszenie 52

    Dotowanie prywatnych przedszkoli czy gabinetów lekarskich jest chore!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • niestety(2018-01-24 20:37) Zgłoś naruszenie 161

    Prawda jest taka, ze w wielu przypadkach dotacje są przywłaszczanie, a dzieci nieraz spędzają czas w zapleśniałych ciasnych śmierdzących pomieszczeniach. Jedzenie najgorsze, czasem nawet przeterminowane, co miesiąc są nowe Panie, najlepiej młode, żeby za miesiąc czy dwa je zmienić. W Polsce każdy kto może skubie publiczne środki a rządzący udają ze nic „nie mogą zrobić”.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze