Znana z lodowców, gejzerów i wulkanów Islandia pomoże Chinom walczyć z zanieczyszczeniem środowiska przy pomocy energii geotermalnej.

Islandia podpisała największą umowę w swojej historii. W ramach porozumienia Wyspa pomoże drugiej największej gospodarce świata w rozwoju czystego, opartego o źródła geotermalne ogrzewania. Chińsko-islandzka umowa będzie miała wpływa na 15 mln Chińczyków, którzy zamieszkują obszar Xiong’an – nową strefę ekonomiczną na południowy zachód od Pekinu, powołaną przez prezydenta Xi Jinpinga.

Islandia dzięki temu, że jest wyspą wulkaniczną, gdzie znajduje się ponad 100 wulkanów, stała się światowym liderem jeśli chodzi o technologie geotermalne. Ciepło powstałe dzięki geotermii jest nie tylko nieszkodliwe dla środowiska, ale także bardzo tanie. Tak tanie, że Islandia może ogrzewać chodniki w największych miastach.

Chińsko-islandzka umowa jest umową typu joint venture pomiędzy firmami Arctic Green Energy a Sinopec Green Energy. Finansowanie temu projektowi wysokości 250 mln dol. zapewnia Azjatycki Bank Rozwoju. Tego typu projekty „pokazują, że doświadczenia małych społeczności mogą zostać wykorzystane przez największe kraje świata” – komentuje były prezydent Islandii Olafur Ragnar Grimsson, który w 2002 roku po raz pierwszy pokazał chińskiej głowie państwa (Hu Jintao - poprzednikowi Xi Jinpinga) elektrownię geotermalną.

Haukur Hardarson, szef Arctic Green Energy zaznacza, że udział jego firmy w chińskim rynku geotermalnym (z wyłączeniem pomp ciepła) wynosi dziś 35 proc. Na podstawie szacunków rosnącego popytu na ten typ energii Hardarson ocenia, że jego firma w ciągu 3-4 lata mogłaby obsługiwać pięć razy więcej klientów niż obecnie.

>>> Czytaj też: Islandia, Katar, Rosja. W tych państwach mieszka się "ekstremalnie"