Forsal logo

"Projekt euro jest w interesie Polski". Ale szybie wejście nie jest rozwiązaniem na dziś

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2018, 13:31
Euro i zloty
Euro i zloty/ShutterStock
Szybkie wejście Polski do strefy euro nie jest rozwiązaniem na dziś - powiedział wiceminister finansów Leszek Skiba. Dodał, że stabilna strefa euro jest w interesie Polski i przystąpienie do niej w odpowiednim czasie będzie korzystne.

"Przyglądamy się wymiarowi gospodarczemu , jakie są korzyści, szanse i zagrożenia. tego jest głównym punktem odniesienia. Szybkie członkostwo w strefie euro nie jest rozwiązaniem na dziś. Polska powinna wejść do strefy euro, ale jeszcze nie teraz” - powiedział podczas środowej debaty w Sejmie Skiba.

"Warto pamiętać, żei - stabilna strefa euro jest wartością dla Polski z czysto pragmatycznych przyczyn. Polska dużo eksportuje do krajów strefy euro, a stabilna strefa euro warunkiem do tego, żeby polski eksport się rozwijał” – dodał.

Skiba podkreślił, że kwestie kursu walutowego i stóp procentowych są kluczowe w podejmowaniu decyzji o wejściu do strefy euro.

"Pozostawanie poza strefą euro jest zawsze bardziej optymalne dla części krajów. Dla tych krajów, które mają kurs sztywny wejście do strefy euro jest znacznie bardziej korzystne niż dla tych, które mają kurs płynny. (...) To pierwszy argument, kwestia kursu” – powiedział.

"Druga kwestia to stopa procentowa. (…) W dyskusji ekonomistów pojawia się wiele argumentów, że zbyt niska stopa procentowa – tak jak i zbyt wysoka - jest negatywna dla gospodarki. Są jakieś racje merytoryczne za tym, że stopa procentowa w Polsce nie jest na wysokości stopy procentowej EBC” - dodał.

W ocenie wiceministra finansów, pozostawanie Polski poza strefą euro w pewnym momencie przestanie być korzystne.

"Argumenty ekonomiczne są skończone, w pewnym czasie przestaną mieć znacznie i z gospodarczego punktu widzenia pozostawanie poza strefą euro nie będzie korzystne. Wówczas nie będzie sensu pozostawanie poza tą strefą” – powiedział.

Skiba dodał też, że nie zauważa obecnie, iż Polska jest wykluczana z debaty o przyszłości UE z powodu pozostawania poza strefą euro.

"Jeśli chodzi o argument, że Polska znajduje się poza główną debatą w UE z tego powodu, że jest poza strefą euro – nie mam takiego wrażenia. Jeśli będzie tak, że strefa euro będzie się zamykała, że decyzje będą podejmowane poza krajami, które nie są w strefie euro, to wtedy argument polityczny o przystąpieniu do strefy będzie miał znacznie. Teraz jednak nie widać tego” – ocenił.

>>> Czytaj też: Przejadamy owoce rozwoju gospodarczego?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj