W środę Komisja Europejska (KE) przyjęła propozycję wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027. Całkowita suma zobowiązań ma wynieść w tym okresie 1,279 biliona euro, natomiast płatności 1,246 biliona euro. Wiceszef MSZ Konrad Szymański stwierdził w środę, że w propozycji KE zostały spełnione niektóre oczekiwania Polski i Europy Środkowej. Dodał, że droga do pełnego kompromisu jest jeszcze daleka.

Żółtaniecki podkreślił, że ze względu na Brexit budżet będzie mniejszy o kilkanaście procent. "To co jest najistotniejsze, czyli fundusz spójności oraz Wspólna Polityka Rolna, myślę, że się obronią i tutaj nie poniesiemy jakiś dramatycznych strat. Jest to jednak sygnał, że musimy zacząć się przyzwyczajać do sytuacji, w której będziemy więcej wpłacali, niż odbierali, czyli staniemy się płatnikiem netto. To stanie się bardzo szybko" – podkreślił dyplomata.

W projekcie budżetu UE na lata 2021-2027 KE zaproponowała uzależnienie wypłaty funduszy od przestrzegania praworządności. Jak zaznaczył Żółtaniecki, ta decyzja jest pozostałością trwającej od ponad dwóch lat debaty. "To jest pewnego rodzaju serial, który nie zakończy się jednoznacznie i od razu. UE musi wyjść z tej sytuacji z twarzą" – zauważył.

Według Żółtanieckiego szczegóły różnicujące wpłaty i wypłaty, które mogą być dla Polski niekorzystne, dotyczą Wspólnej Polityki Rolnej oraz kwestii spójności, w której pojawia się "kilka znaków zapytania".

Reklama

"Wchodzimy w przestrzeń bardzo intensywnych negocjacji. Wszystko zależy teraz od Konrada Szymańskiego, naszych negocjatorów oraz naszych europarlamentarzystów, z jaką siłą perswazji wejdą w te negocjacje" – zaznaczył ekspert.

W obecnej perspektywie budżetowej na cały okres 2014-2020 samej tylko Polsce przyznano 82 mld euro w ramach polityki spójności oraz około 31 mld euro w ramach Wspólnej Polityki Rolnej.

W najbliższych tygodniach Komisja przedstawi szczegółowe propozycje dotyczące przyszłych programów finansowych dla poszczególnych sektorów. Do przyjęcia wieloletnich ram finansowych potrzebna jest jednomyślność wszystkich państw UE, jednak do towarzyszących im poszczególnych rozporządzeń już nie.

>>> Czytaj też: KE przyjęła projekt budżetu UE. Będzie więcej pieniędzy niż przed Brexitem