Po bessie WIG20 da zarobić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lutego 2009, 03:00
Notowania indeksów GPW od szczytów hossy
Notowania indeksów GPW od szczytów hossy/DGP
W pierwszej fazie wzrostów po bessie i konsolidacji rynku inwestorzy będą trzymać się akcji dużych i płynnych spółek. Z grona małych i średnich dołączą do nich nieliczne. Zarządzający i analitycy są zgodni, że pierwszy sygnał do zakupów na GPW dadzą najwięksi inwestorzy z zagranicy.

- W pierwszej fazie odbicia, po zakończeniu bessy, najszybciej odbiją kursy spółek dużych i płynnych. Towarzyszy jej zwykle dużo niepewności i brak wiary w trwałość wzrostów, więc inwestorzy będą preferowali tego typu walory. Tym bardziej że pierwszych zakupów będą dokonywali najwięksi inwestorzy, głównie zagraniczni. Ich interesują z reguły papiery dużych, płynnych spółek - mówi Ryszard Rusak z Union Investment TFI.

Z tej grupy wyłącza jednak papiery firm defensywnych, jak np. Telekomunikacja Polska czy PGNiG, które mogą liczyć raczej na stały popyt, niezależnie od stanu gospodarki.

- W takiej sytuacji najsilniejszy będzie WIG20, a spośród branż, po chyba niezakończonych jeszcze przecenach, banki. Lubią go inwestorzy zagraniczni. Dla nich są to często akcje pierwszego wyboru - mówi Marek Mikuć z TFI Allianz Polska.

Tym bardziej że banki mocno ucierpiały na światowym kryzysie, który ma źródła m.in. w problemach sektora finansowego.

- Banki, które sobie z nim poradzą, będą tanie i na nich może skupić się popyt - dodaje.

Oczekiwanie na poprawę w gospodarce powinno też pomóc spółkom, których wyniki zależą od cen surowców. Odbicie gospodarcze będzie oznaczało większe zapotrzebowanie na surowce i wzrost cen.

Z większym opóźnieniem trwałe wzrosty dotrą do małych i średnich spółek. Wzmożone zakupy akcji w pierwszej fali wzrostowej obejmą tylko wybrane, silnie przecenione firmy, które przetrwają kryzys na rynku finansowania inwestycji i spowolnienie gospodarcze.

Taka wersja zdarzeń jest zbieżna m.in. z przewidywaniami DI BRE Banku, który spodziewa się, że dynamiczne wzrosty na rynku akcji zaczną się już w I kwartale.

- Na fali wzrostowej, niezależnie, czy przekształci się w trend, inwestorzy będą preferowali spółki duże i płynne o stabilnej sytuacji finansowej oraz wybierali bardzo selektywnie, silnie przecenione małe i średnie spółki - oceniają analitycy DI BRE Banku w strategii dla rynku akcji.

W drugim przypadku chodzi o firmy, których zdolności produkcyjne nie będą wymagały kolejnych nakładów inwestycyjnych w pierwszym okresie poprawy cyklu gospodarczego. A w połączeniu z dobrze ocenianym zarządem gwarantują brak niespodzianek z płynnością lub gwałtownym pogorszeniem wyników.

Źródło: GP/forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj