USA: Wzrosty na Wall Street

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2018, 23:41
Czwartkowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła wzrosty głównych indeksów, a w przypadku DJI to szósta z rzędu zwyżkowa sesja. Do zakupów akcji skłonił inwestorów niższy od oczekiwań odczyt CPI za kwiecień.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,80 proc. do 24 739,53 pkt. Nasdaq Composite zwyżkował o 0,89 proc. do 7404,98 pkt. S&P 500 wzrósł o 0,94 proc. do 2723,07 pkt.

Wzrostom na Wall Street przewodziły spółki telekomunikacyjne i sektor nieruchomości. Indeksy grupujące akcje spółek z tych branż zyskały po ponad 1 proc.

Do najmocniejszych spółek należały w czwartek Exxon Mobil i Unitedhealth.

Najdroższe w historii były w czwartek akcje Apple.

Na wartości zyskiwały też inne spółki technologiczne, w tym Facebook, Amazon i Alphabet.

Wobec braku istotnych informacji z rynku akcji, uwaga inwestorów skupiała się na danych makro i zawirowaniach geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.

Ceny konsumpcyjne (CPI - consumer price index) w USA w kwietniu wzrosły o 0,2 proc. w ujęciu mdm, a rdr wzrosły o 2,5 proc. Oczekiwano 0,3 proc. mdm i 2,5 proc. rdr.

In minus zaskoczył rynek szczególnie wskaźnik bazowy, który wzrósł 0,1 proc. mdm i 2,1 proc. rdr, wobec konsensusu 0,2 proc. mdm i 2,2 proc. rdr.

Odczyty zdeterminowały m.in. najwyższy od 2009 r. miesięczny spadek cen pojazdów używanych oraz najmocniejsza od 4 lat zniżka cen biletów lotniczych.

"Nie uważamy, by dane przeszkodziły Rezerwie Federalnej w podniesieniu stóp procentowych w 2018 r. jeszcze trzykrotnie. (...) Spowolnienie inflacji w kwietniu raczej odzwierciedla wyolbrzymioną siłę dynamiki cen z początku roku, niż koniec zwyżkowego trendu w cenach bazowych" - uważają ekonomiści Wells Fargo.

"Inflacja stopniowo rośnie, ale jest mało prawdopodobne, że spowoduje to wzrost zmienności, który widzieliśmy ostatnio na rynkach. Inwestorzy patrzą na wyceny spółek i dostrzegają, że one są całkiem rozsądne" - powiedział Mike Bailey, dyrektor działu analiz FBB Capital Partners.

Analitycy spodziewali się, że kwietniowy raport potwierdzi oczekiwania amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która szykuje się na przestrzelenie celu inflacyjnego, m.in. wobec najniższej od 18 lat stopy bezrobocia (3,9 proc. w IV).

Preferowana przez Fed miara inflacji - bazowy deflator PCE - wzrósł w marcu do 1,9 proc. - najwyższy odczyt od początku '17.

W komunikacie po majowym posiedzeniu Rezerwy oceniono, że inflacja w ujęciu rocznym "będzie poruszała się blisko symetrycznego 2-proc. celu w średnim terminie". Rynek odczytał to jako sygnał na tolerowanie lekkiego przestrzelenia 2-proc. celu, co potwierdziły ostatnie wypowiedzi kilku bankierów Rezerwy (Williams, Dudley, Bostic). (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj