Przynajmniej 5 proc. zysku z obligacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2009, 03:20
Główna stopa procentowa i wyniki funduszy dłużnych
Główna stopa procentowa i wyniki funduszy dłużnych/DGP
Korekta na rynku obligacji skarbowych spowodowała, że krajowe fundusze dłużne mają za sobą słaby miesiąc, choć będą im sprzyjać obniżki stóp procentowych. Po kilku miesiącach wzrostów na rynek polskich obligacji wkroczyła korekta. Odczuły ją krajowe fundusze dłużne, które od końca października korzystały z rosnących cen obligacji skarbowych.

Ceny rosły m.in. z powodu oczekiwanych cięć stóp i w reakcji na decyzje Rady Polityki Pieniężnej, która w listopadzie i grudniu obniżyła główną stopę referencyjną łącznie o 100 pkt bazowych. Styczniowa obniżka o kolejne 75 pkt nie przełożyła się na dalszy wzrost cen obligacji. Ceny spadają od połowy stycznia, a średnia stopa zwrotu grupy krajowych funduszy dłużnych wyniosła w ubiegłym miesiącu zaledwie 0,18 proc. W grudniu i listopadzie było to odpowiednio 2,41 i 3,45 proc.

- W styczniu mieliśmy do czynienia z korektą na rynku obligacji niemieckich i amerykańskich, gdzie ceny przesadnie wzrosły. Od połowy stycznia wyceny spadły. Ich śladem podążyły nasze obligacje. Poza tym polskiemu rynkowi należała się korekta - mówi Marek Mikuć z TFI Allianz Polska.

Zakłada, że krajowym funduszom nadal będą sprzyjać obniżki, które RPP może zakończyć na poziomie 3 proc. lub niewiele większym dla stopy referencyjnej. Teraz wynosi ona 4,25 proc. To oznaczałoby, że fundusze papierów skarbowych mają szansę w skali 2009 roku zarobić 8-10 proc. Jak wskazują analitycy BZ WBK, rynkowi długu w ostatnich dniach nie sprzyjało gwałtowne osłabienie złotego i wyższe od oczekiwań szacunki wysokości inflacji. W takiej sytuacji RPP może nie zdecydować się na głębokie cięcia stóp.

- Obecne osłabienie złotego nie powinno istotnie wpływać na decyzje RPP. Wzrost PKB w I kwartale może okazać się bliski zeru. Biorąc pod uwagę skalę spowolnienia wzrostu gospodarczego, będzie to o wiele ważniejsza przesłanka do cięcia stóp niż skala osłabienia złotego - mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Pozostaje też utrzymująca się na świecie awersja do ryzyka, która sprawia, że inwestorzy zagraniczni wycofują się z rynków rozwijających się. - To może wpływać głównie na papiery o dłuższej zapadalności, gdzie większe znaczenie mają czynniki psychologiczne i wycena ryzyka związanego z posiadaniem tych papierów. Obligacje o krótszych terminach zapadalności, np. dwuletnie, będą reagować lepiej. Ich ceny są bardziej związane ze zmianą stóp procentowych - dodaje Sebastian Buczek.

Szef Quercusa szacuje, że RPP obniży główną stopę do co najmniej 3 proc., a fundusze dłużne mają szansę zarobić w skali roku 5-10 proc.

Analitycy zwracają uwagę, że w dłuższej perspektywie sytuacja na rynku obligacji zależy od utrzymania deficytu na poziomie 18,2 mld zł w 2009 roku. Jeśli to się nie uda, będzie trzeba finansować go przez emisję papierów dłużnych. A spadki cen obligacji na świecie wynikają m.in. z obawy przed nadmierną podażą papierów skarbowych. - Aby znaleźć chętnych na emisje, rząd będzie musiał zaproponować atrakcyjne ceny. Informacje o zwiększeniu planów podaży będą powodować spadek wycen - mówi Błażej Wajszczuk z Fortis Banku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: obligacje
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj