Ropa wciąż na minusie, Rosja zwiększa wydobycie przed szczytem OPEC

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2018, 08:07
Notowania ropy naftowej pogłębiają symboliczne zniżki zanotowane w ub. tygodniu. W centrum uwagi rynku wciąż pozostają spekulacje o zwiększeniu przez OPEC+ podaży surowca, co mogła już uczynić Rosja.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 65,6 USD, po zniżce o 0,25 proc. i tygodniowym spadku o 0,1 proc.

Brent w dostawach na sierpień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie tanieje 0,3 proc. do 76,2 USD za baryłkę vs. -0,4 proc. w poprzednim tygodniu.

Na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju ropa zdrożała o 0,5 proc. do 473,4 juanów za baryłkę, po tygodniowym spadku o 1,4 proc.

Notowania surowca utrzymują się od początku czerwca w okolicach 2 miesięcznych minimów, jednak nie przeszkadza to amerykańskim producentom łupkowym we wchodzeniu na rynek - liczba czynnych szybów w USA wzrosła w ub. tygodniu o 1 do 862 i jest najwyższa od marca 2015 r.

22 czerwca w Wiedniu odbędzie się posiedzenie krajów OPEC - producenci z kartelu dokonają oceny sytuacji na rynkach paliw.

Inwestorzy dyskontują możliwość zwiększenia wydobycia ropy przez jej głównych producentów w luźnym ugrupowaniu OPEC+, w związku ze zrównoważeniem się rynku oraz perspektywą niższego eksportu ropy z Iranu, po odwieszeniu w dalszej części roku amerykańskich sankcji. Zapaść gospodarcza w Wenezueli również ogranicza dostępność surowca.

Rosja i Arabia Saudyjska wprost zasygnalizowały wolę zwiększenia podaży ropy. Niektórzy producenci OPEC+ sprzeciwiają się jednak takim decyzjom.

W pierwszym tygodniu czerwca Rosja już zwiększyła wydobycie - do 11,1 mln b/d, powyżej kwoty wynikającej z umowy OPEC+ (10,95 mln b/d) podała w weekend agencja Interfax.

"Do czasu spotkania OPEC, inwestorzy wybierają opcję +wait&see+ (...) tymczasem wzrost produkcji w USA wzmacnia obawy o nadwyżkę, co prawdopodobnie będzie ciążyć notowaniom WTI" - ocenia Jun Inoue, starszy ekonomista Mizuho Research w Tokio.

W poprzednim tygodniu rynku pojawiły się informacje, że amerykański rząd zwrócił się do Arabii Saudyjskiej i innych dostawców ropy z OPEC, aby podwyższyli dostawy surowca o 1 mln baryłek dziennie. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj