Proste systemy podatkowe są lepsze od niskich stawek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 marca 2009, 18:24
Podatnik w urzędzie skarbowym
Podatnik w urzędzie skarbowym/DGP
W walce o inwestycje zagraniczne Polska powinna konkurować nie tylko stawkami podatków, ale przede wszystkim prostymi i przejrzystymi systemami podatkowymi - uważają eksperci uczestniczący w poniedziałkowej konferencji "Podatki w Polsce w latach 2008-2009 i ich wpływ na klimat inwestycyjny".

"Obniżenie nominalnych stawek CIT zwiększyłoby jednak atrakcyjność inwestycyjną kraju" - przyznała dyrektor Departamentu Informacji Gospodarczej w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Agata Mężyńska.

Według niej potrzebny jest przede wszystkim niski, jednolity i prosty podatek od dochodów kapitałowych. Powinien on - jej zdaniem - obejmować wszystkie dochody osiągane z różnych form kapitału. Za konieczne uznała też zmiany w podejściu do podatku od nieruchomości; jego stawki powinny być dostosowane do warunków rynkowych.

Mężyńska poinformowała, że rozwiązania podatkowe mają największe znaczenie dla inwestycji w branżach najbardziej mobilnych, np. usługach logistycznych, sektorze związanym z badaniami i rozwojem, produkcją mikroprocesorów.

"Trudno powiedzieć, że mamy proinwestycyjny system podatkowy. Jeżeli weźmie się pod uwagę ranking banku Światowego "Paying Taxes", to raczej jest słabo" - przyznała. Zaznaczyła, że jest on "sporym uproszczeniem" i trudno go brać pod uwagę. Wynika z niego, że najlepszym krajem pod względem podatkowym są Malediwy, a na przeciwnym końcu znajduje się Białoruś i Ukraina.

Każde uproszczenie może być na naszą korzyść

Mężyńska zwróciła uwagę, że z raportu płynie ważny komunikat: kraje, z którymi konkurujemy: Czechy, Słowacja, Węgry są mniej więcej zbliżone w ocenach BŚ do Polski. "To jest ważne, bo oznacza, że każde uproszczenie, które wprowadzimy, każde rozjaśnienie systemu podatkowego zadziała na naszą korzyść" - powiedziała.

Według dr Jarosława Nenemana z Uniwersytetu Łódzkiego (b. wiceministra finansów) nie ma prostej relacji między podatkami a np. wzrostem gospodarczym. Powołując się na ubiegłoroczny raport OECD, Neneman wyraził pogląd, że najmniej szkodliwe są podatki majątkowe, potem podatki od konsumpcji (VAT, akcyza), podatki od dochodów osobistych i podatki od dochodów kapitałowych.

"System podatkowy, który opiera się raczej na podatkach majątkowych i konsumpcyjnych będzie lepszy niż system podatkowy, który opiera się głównie na podatkach dochodowych" - powiedział.

Za jednolitą stawką VAT

Neneman uważa, że w przyszłości VAT będzie głównym źródłem dochodów budżetu, który zrekompensuje spadki wpływów z podatków dochodowych. Według niego właściwym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jednej stawki VAT.

Z kolei Tomasz Olkiewicz, partner w spółce doradztwa podatkowego MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy powiedział, że z punktu widzenia poszukiwania konkurencji podatkowej nie wystarcza tylko i wyłącznie posiadanie niskiej czy relatywnie niskiej stawki podatkowej.

"Inwestorzy oceniają również mechanizmy dotyczące posługiwania się narzędziami podatkowymi i sposób współpracy z administracją" - uważa Olkiewicz.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj