KIG: Minorowe nastroje polskich przedsiębiorców

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 marca 2009, 14:56
Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Andrzej Arendarski, prezes KIG. Fot. PAP/DGP
Coraz więcej przedsiębiorców z sektora małych i średnich firma obawia się pogorszenia sytuacji ekonomicznej kraju. Martwią się o los swoich przedsiębiorstw, postulują szereg zmian w przepisach i żądają konkretnego wsparcia ze strony rządu.

Wynika to jednoznacznie z ankiety przeprowadzonej w lutym przez Krajową Izbę Gospodarczą wśród 167 firm z sektora MSP. Reprezentowały one wiele branż: motoryzacyjna, budowlaną, meblarska, opakowaniowa, transportową, spedycję i logistykę, doradztwo i szkolenia, a na turystyce i hotelarstwie kończąc.

– Coraz więcej przedsiębiorców spodziewa się pogorszenia sytuacji gospodarczej w kraju i negatywnego wpływu na prowadzenie biznesu - mówi dr Mieczysław Bąk z KIG. O ile w grudniu takie obawy wyrażało 80 proc. właścicieli firm, to w lutym już blisko 90 proc., podkreśla.

Nasi przedsiębiorcy odnotowują także spadek popytu na towary i usługi. Pod koniec ub. roku narzekało na ten problem ok. 56 proc. firm, teraz już prawie 70 proc.

Nie poprawił się też w minionych dwóch miesiącach stosunek właścicieli do zwolnień pracowników i ograniczenia inwestycji. Chociaż o 1 proc. spadła liczba przedsiębiorstw planujących zwolnienia (z 19,4 proc. do 18,1 proc.), to wzrosła ilość chętnych do cięcia inwestycji aż o 6 proc. – do 36 proc. w lutym. Mało tego, o połowę skurczyła się liczba firm przekonanych, że w najbliższych miesiącach nie będą zwalniać ludzi czy ograniczać produkcji.

Na problem wahań kursu złotego i jego negatywnych wpływów na stan finansów firmy skarży się obecnie prawie 72 proc. ankietowanych. Jest takich firm już o 15 proc. więcej niż w grudniu ub. roku. – Na opcjach straciła co piąta firma. Nasi ankietowani przyznali się, że straty sięgały od kilkunastu czy kilkudziesięciu tys. zł do nawet 2-3 mln zł. To bardzo dużo. Choć wynik ostateczny nie jest jeszcze znany, bo niektóre rachunki będą zamykanie dopiero w 2010 r. – mówi dr Bąk.

Polscy przedsiębiorcy nie kryją, że spodziewają się wsparcia ze strony rządu. Chodzi im o zwiększenie wydatków na inwestycje, ale bez powiększania deficytu budżetowego czyli wskazują na konieczność oszczędzania ze strony rządu. Domagają się też szybkich reform.

- Chodzi o reformy zmierzające do przywrócenia spokoju na rynku bankowym (kredyty preferencyjne, gwarancje kredytowe), uelastycznienie przepisów prawa pracy, rozwiązanie problemu opcji walutowych, reformę KRUS czy przygotowanie Polski do wejścia do korytarza ERM II, a nawet obniżenie ceny za energię elektryczną. Wszystko to ma pomóc zniwelować skutki kryzysu. Jeśli rząd tego nie uczyni, to obawy przedsiębiorców będą tylko rosły - ostrzega prezes KIG Andrzej Arendarski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj