Rośnie wskaźnik przyszłej inflacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 marca 2009, 09:32
Gospodarka
Inflacja ruszy do góry/ST
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z wyprzedzeniem ruchy inflacji, w marcu wzrósł po raz kolejny, co sugeruje możliwy wzrost inflacji w w pierwszym kwartale 2010 - podał instytut BIEC. Inflację za luty GUS poda dziś, prognoza Ministerstwa Finansów wynosiła 3,4 proc.

"W ostatnich miesiącach wskaźnik rośnie bardzo dynamicznie, co przede wszystkim jest konsekwencją spadku wartości polskiej waluty. W rezultacie rosną nie tylko ceny importu, ale również koszty wytwarzania u rodzimych producentów. Przyrasta zadłużenie skarbu państwa, zaś producenci mniej skłonni są do obniżania cen na oferowane wyroby" - napisano.

"Perspektywa obecnie spodziewanego wzrostu cen sięga około roku, czyli dotyczy pierwszego kwartału 2010 r. Wynika to z horyzontu dotychczasowych wyprzedzeń wskaźnika WPI w stosunku do CPI. Scenariusz wzrostu inflacji na początku przyszłego roku jest tym bardziej prawdopodobny, że jeśli prognozy co do pojawienia się ożywienia w gospodarce amerykańskiej pod koniec tego roku spełnią się, pociągnie to za sobą wzrost cen surowców na światowych rynkach, a w konsekwencji wzrost cen w naszym kraju" - napisano w komentarzu.

Analitycy BIEC napisali, że silnie tracący na wartości złoty zaczyna w coraz większym stopniu wpływać na ceny krajowe.

"Przede wszystkim rosną ceny importu. Przez długi czas, od połowy 2006 r. zachowywały się one stabilnie, zaś umacniający się w tamtym czasie złoty rekompensował wzrost cen importowanych surowców. Od sierpnia ubiegłego roku, a więc od momentu kiedy złoty zaczął tracić, ceny importu wzrosły, choć ceny surowców na światowych rynkach zaczęły w tym czasie spadać. W kolejnych miesiącach należy liczyć się z dalszym wzrostem cen importu i nawet w sytuacji, gdyby udało się ustabilizować kurs naszej waluty, to ceny importu będą rosły jeszcze przez kolejne 2-3 miesiące" - napisano.

Z badań BIEC wynika, że w przedsiębiorstwach produkcyjnych rosną koszty wytwarzania, zarówno te w przeliczeniu na jednego zatrudnionego, jak i w przeliczeniu na jednostkę wyrobu.

"W całym ubiegłym roku koszty wytwarzania w przeliczeniu na jednostkę produktu w sektorze przedsiębiorstw spadały. Od kilku miesięcy wzrastają dynamicznie. Podobnie w przypadku jednostkowych kosztów pracy. Zaczęły one jednak rosnąć znacznie wcześniej, bo już w drugim kwartale ubiegłego roku. Pomimo, że w ostatnim czasie dynamika wzrostu płac uległa lekkiemu wyhamowaniu w stosunku do tej jaką obserwowano jeszcze przed rokiem, to wskutek raptownie kurczącej się dynamiki produkcji oraz słabej elastyczności wynagrodzeń, koszty w przeliczeniu na jednego zatrudnionego nadal wzrastają" - napisano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj