Jako właściwy dla Finlandii obecny czas zimowy wskazano w 238 tys. przypadków, natomiast letni - w 216 tys. W ujęciu procentowym oznacza to, że opcję pozostawienia czasu zimowego po likwidacji zmiany wybrało ok. 52 proc. uczestników badania.

Sondaż realizowano przez dwa i pół tygodnia na przełomie września i października, przy pomocy rządowego serwisu internetowego; zgromadzono w nim łącznie ponad 677 tys. odpowiedzi, ale ostatecznie zaakceptowano tylko ok. 454 tys. z nich.

Jak wyjaśnił resort, w badaniu odnotowano ok. 220 tys. automatycznych wpisów wygenerowanych przez boty. Oznacza to, że takie odpowiedzi stanowiły blisko jedną trzecią wszystkich otrzymanych. Działanie "robotów" uwydatniło się w "odpowiedziach otwartych", których łącznie było 360 tys. Resort podkreślił, że automatyczne wpisy nie zostały wzięte pod uwagę w opublikowanych wynikach badania.

Uczestnik sondażu musiał opowiedzieć się za "obecnym czasem zimowym", "obecnym czasem letnim", "inną strefą czasową" albo nie zająć stanowiska w tej kwestii. Następnie można było uzasadnić swoją odpowiedź.

"We wcześniejszych sondażach opinii odpowiedzi botów nie powodowały problemów" - zauważono w komunikacie ministerstwa.

Internetowy serwis rządowy zbierający opinie społeczne na temat różnego rodzaju inicjatyw czy projektów jest prowadzony przez ministerstwo sprawiedliwości.

Jak podał dziennik "Helsingin Sanomat", cytując urzędnika tego resortu, "wpisy botów miały pochodzić z jednego źródła", a w automatycznych odpowiedziach "był powielany ten sam wzór wpisu, niełączący się bezpośrednio z tematem badania". W części pytań dotyczących wyboru czasu odpowiedzi botów rozłożyły się "równomiernie" między czasem zimowym a letnim.

Z informacji przekazanych przez Fińską Agencję Informacyjną STT wynika, że resort sprawiedliwości ma opracować ″rozwiązanie blokujące działanie botów, jak również możliwość elektronicznego uwierzytelniania". W przypadku sondażu dotyczącego zmiany czasu opcja uwierzytelnienia nie została zastosowana po to, by uzyskać możliwie jak największe zainteresowanie sondażem oraz ze względu na udział osób niedysponujących elektronicznymi narzędziami potwierdzającymi tożsamość.

Media zwracają jednak uwagę, że w sondażu jedna osoba mogła udzielić odpowiedzi więcej niż raz. Podkreślają również, że mimo odrzucenia znacznej części wpisów ostatecznie nie wiadomo, jak dużo "wygenerowanych odpowiedzi" mimo wszystko pozostało uwzględnionych w końcowych wynikach.

Ministerstwo transportu i łączności opublikowało również wyniki tradycyjnego sondażu na ten sam temat, przeprowadzonego równolegle przez ośrodek badawczy. W badaniu, w którym uczestniczyło blisko 1,1 tys. osób (błąd statystyczny 3 proc.), 47 proc. opowiedziało się za czasem zimowym, a na czas letni wskazało 39 proc. ankietowanych. 14 proc. badanych nie zajęło stanowiska.

Badania zostały przeprowadzone w Finlandii w związku z rozważaną na forum UE propozycją zakończenie praktyki sezonowego przesuwania zegarów. Komisja Europejska proponuje, aby w 2019 r. w całej UE znieść zmiany czasu stosowane dotychczas dwa razy w roku. Decyzję o wyborze stałego czasu letniego lub zimowego podejmie każde państwo członkowskie. Opublikowane w środę wyniki sondaży mają zostać wzięte pod uwagę przy formułowaniu oficjalnego stanowiska fińskich władz.

W Finlandii obowiązuje obecnie czas wschodnioeuropejski (plus 1 godz. w stosunku do czasu środkowoeuropejskiego). Fiński rząd był jednym z inicjatorów propozycji zakończenia praktyki przesuwania zegarów w UE.

Z Helsinek Przemysław Molik

>>> Polecamy: Gra o ogromną stawkę. Europie bardzo się opłaca walka ze skażeniem powietrza