Ze swej strony Szijjarto powiedział węgierskiej agencji MTI, że zaproponował Ukrainie zawarcie porozumienia o ochronie mniejszości. Do rozmowy ministrów doszło na marginesie trwającej w stolicy Polski konferencji Warsaw Security Forum.

„Decyzja (w sprawie zmiany nazwy pełnomocnika) zostanie podjęta w przyszłym tygodniu i opublikowana w odpowiednich źródłach węgierskich. Ustaliliśmy, że po zmianie nazwy i publikacji tej informacji my, w naszym ministerstwie, utworzymy stanowisko do spraw współpracy transgranicznej (z Węgrami)” – powiedział Klimkin.

Szijjarto oznajmił, że w celu sprawnej kontynuacji programu gospodarczego na Zakarpaciu wiceminister spraw zagranicznych Węgier Levente Magyar spotka się jak najszybciej z osobą powołaną na Ukrainie na stanowisko ds. współpracy transgranicznej.

Klimkin poinformował też, że w Budapeszcie odbędą się ukraińsko-węgierskie konsultacje konsularne. „Obecnie ustalamy ich datę” – przekazał. Podkreślił, że Ukraina nie pozwoli na łamanie konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych oraz na łamanie ukraińskiego prawa na własnym terytorium – relacjonuje z Warszawy agencja Interfax-Ukraina.

Jeśli chodzi o porozumienie postulowane przez Budapeszt, to według tego projektu oba rządy unikałyby prowadzenia polityki, która prowadzi do asymilacji społeczności narodowej i która zmieniłaby na poszczególnych obszarach skład narodowościowy. Porozumienie zapewniałoby mniejszości swobodne używanie języka podczas praktyk religijnych, w kulturze, oświacie i w załatwianiu spraw urzędowych.

Według Szijjarto strona ukraińska obiecała przeanalizowanie propozycji. Minister wyraził też nadzieję, że podczas następnego spotkania w Mediolanie 7 grudnia strony szczegółowo i merytorycznie ją omówią.

Po spotkaniu z Szijjarto szef MSZ Ukrainy wyraził nadzieję, że mimo sporu z Budapesztem Węgry nie będą blokowały współpracy jego kraju z NATO.

„Jutro pan Szijjarto spotka się z sekretarzem generalnym NATO (Jensem Stoltenbergiem). My mówimy, że choć węgierska polityka nie dotyczy blokowania spraw merytorycznych, to tym niemniej ta symbolika nie jest nikomu potrzebna, w tym także Węgrom. Mam nadzieję, że strona węgierska będzie prowadziła konstruktywne rozmowy w ramach NATO” – oświadczył Klimkin.

Węgierski minister dodał, że trzeba odbudować zaufanie między dwoma krajami, a droga do tego „prowadzi małymi krokami”. Za pozytywną okoliczność uznał, że ze strony parlamentu ukraińskiego zniknęła petycja z apelem o pozbawienie obywatelstwa Ukrainy osób mających jednocześnie obywatelstwo Węgier. Autorzy apelu pisali, że tacy ludzie powinni utracić obywatelstwo ukraińskie i należy ich "deportować do ich nowej ojczyzny, Węgier".

„Bardzo pozytywnie przyjmujemy to, że strona ukraińska potraktowała poważnie fakt, iż jest to sprawa absolutnie niegodna XXI-wiecznej Europy” – powiedział Szijjarto.

Za pozytywne uznał też wywarcie przez władze ukraińskie presji w sprawie „kłamliwych billboardów, które zamieszczono przeciwko liderom węgierskiej mniejszości narodowej”.

W piątek media podały, że w obwodzie zakarpackim pojawiło się ok. 20 billboardów z hasłem "Powstrzymamy separatystów" i ze zdjęciami aktywistów mniejszości węgierskiej. Klimkin potępił w niedzielę te billboardy jako antywęgierską prowokację.

Szijjarto dodał, że powiedział Klimkinowi, iż Węgry są gotowe uruchomić kredyt wysokości 50 mln dol. na budowę dróg na Zakarpaciu, a także kontynuować program, w ramach którego na obozy nad jeziorem Velence na Węgrzech przyjechało kilka tysięcy dzieci z rodzin dotkniętych walkami na wschodzie Ukrainy. Minister zadeklarował też, że Węgry będą nadal zapewniać ukraińskim studentom 100 stypendiów na węgierskich uczelniach.

„W interesie Wegier leży, byśmy jak najszybciej zdołali rozwiązać powstały konflikt” – ocenił.

Spór między Ukrainą a Węgrami trwa od jesieni 2017 roku, gdy ukraiński parlament przyjął nową ustawę oświatową. Budapeszt oświadczył, że uderza ona w prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu, gdyż ogranicza prawo do nauczania w języku ojczystym. Z powodu sporu Węgry blokują m.in. posiedzenia Komisji NATO-Ukraina na najwyższym szczeblu.

Ukraina ze swojej strony domaga się od Węgier zmiany nazwy pełnomocnika ich rządu do spraw Zakarpacia. Kijów zagroził w sierpniu, że uzna pełnomocnika za osobę niepożądaną, jeśli Budapeszt nie wyjaśni, w jakim celu został on powołany, i nie zostanie zmieniona nazwa jego funkcji.

Konflikt między dwoma krajami pogłębił się po publikacji w mediach filmu wideo, który dokumentuje wydawanie paszportów mniejszości węgierskiej na Ukrainie. Nagranie zostało wykonane w konsulacie węgierskim w mieście Berehowe; jego pracownicy proszą na nim nowych posiadaczy paszportów, by ukrywali przed władzami ukraińskimi fakt uzyskania drugiego obywatelstwa. W związku z tą sprawą Ukraina wydaliła węgierskiego konsula, na co Węgry zareagowały wydaleniem jednego z ukraińskich konsulów w Budapeszcie. (PAP)