Gazociąg Czeszów – Kiełczów, który stanowi część Korytarza Północ – Południe, wspólnie z pozostałymi gazociągami o średnicy jednego metra - Zdzieszowice – Wrocław i Czeszów - Wierzchowice umożliwi odbiór zwiększonych ilości surowca ze świnoujskiego Terminalu LNG oraz - w przyszłości - z gazociągu Baltic Pipe.

Gazociąg Czeszów – Kiełczów ma długość ok. 32,5 km i średnicę 1000 mm. Jest położony w województwie dolnośląskim, w gminach Zawonia i Długołęka. Stanowiąc część gazowego Korytarza Północ – Południe, docelowo pozwoli na pełną integrację infrastruktury przesyłowej w tej części Europy.

Jak podkreślił cytowany w komunikacie oparatora wiceprezes Gaz-System Artur Zawartko, projekt „Północ – Południe” "to istotny element budowania niezależności Polski w zakresie zaopatrzenia w gaz ziemny".

Reklama

„Konsekwentnie rozbudowywany system przesyłowy, nowe kierunki dostaw, Terminal LNG i Baltic Pipe oraz połączenia transgraniczne to nowe perspektywy rozwoju i silna pozycja naszego kraju w Europie” – podkreślił.

Dyrektor oddziału Gaz-System we Wrocławiu Michał Lipowski zwrócił uwagę, że gazociąg jest ważny dla zapewnienia elastyczności dostaw gazu do aglomeracji Dolnego i Górnego Śląska oraz regionu Opolszczyzny. „Dzięki tej inwestycji oraz oddaniu do użytkowania w 2017 r. gazociągu Czeszów – Wierzchowice jesteśmy gotowi przesyłać gaz na kierunku północ – południe przez teren województwa dolnośląskiego, z wykorzystaniem podziemnego magazynu gazu w Wierzchowicach” – powiedział.

Jak dodał, budowa gazociągu Czeszów – Kiełczów wraz z pracami projektowymi trwała pięć lat. „Wymagała wykonania ok. 2400 spawów, pokonania 30 przeszkód terenowych metodą bezwykopową, w tym dwóch przewiertów w technologii HDD (Horizontal Directional Drilling) o długości ok. 500 m i ok. 650 m w celu zachowania w stanie nienaruszonym miejsc cennych przyrodniczo. Na trasie gazociągu są również dwa zespoły zaporowo – upustowe w Miłonowicach i Kiełczowie” – tłumaczył Lipowski.

Wartość inwestycji to ponad 120 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków unijnych wyniosło ponad 73 mln zł.

>>> Czytaj też: Nord Stream 2 to katastrofa dla całej UE. "Berlin powinien brać z Warszawy przykład"