Ten polski myśliwiec poleciał na wojnę. Atakuje rosyjskimi rakietami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2026, 09:00
Ten polski myśliwiec poleciał na wojnę. Atakuje rosyjskimi rakietami
Ten polski myśliwiec poleciał na wojnę. Atakuje rosyjskimi rakietami/PAP
Siły Powietrzne Ukrainy pokazały jeden z MiG-29 przekazanych przez Polskę. Maszyna wciąż nosi charakterystyczny dla polskiego lotnictwa jasno szaroniebieski kamuflaż, ale częściowo została przemalowana w barwy ukraińskiej flagi. Myśliwiec już bierze udział w misjach bojowych, a pod jego skrzydłami znajdują się pociski powietrze–powietrze R-27ER i R-73.

Zdjęcie przedstawia start myśliwca należącego do 114. Brygady Lotnictwa Taktycznego, który rozpoczyna misję. Jeszcze niedawno samolot służył w polskich siłach powietrznych, a dziś operuje na linii frontu, chroniąc miasta i ludność cywilną w wojnie z Rosją. W rękach ukraińskich pilotów MiGi-29 stały się narzędziem precyzyjnych uderzeń przeciwko rosyjskim siłom.

Ukraińcy chwalą się myśliwcem z Polski. MiG-29 ma radziecką broń

Choć przekazane MiG-i zostały zmodyfikowane, by mogły przenosić nowoczesną broń NATO, pod skrzydłami widoczna jest radziecka broń. R-27ER to pocisk średniego i dalekiego zasięgu, przeznaczony do zwalczania dużych i wolniejszych celów. Wzmocniony silnik pozwala mu osiągać dystans nawet 130 kilometrów, a jego główne zastosowanie to neutralizacja samolotów AWACS, tankowców czy bombowców operujących na linii frontu.

R-73 jest pociskiem krótkiego zasięgu o wysokiej manewrowości i głowicy naprowadzanej na podczerwień. Charakteryzuje się zdolnością do wykonywania zakrętów powyżej 40G i szerokim kątem wykrywania celu. Dzięki systemowi naprowadzania zintegrowanemu z hełmem pilota pocisk może śledzić cel wskazany wzrokiem, co czyni go jednym z najbardziej efektywnych pocisków bliskiego zasięgu na świecie.

Polskie MiG-29 na wojnie w Ukrainie robią furorę. Do czego są zdolne?

MiG-29 to radziecki myśliwiec czwartej generacji, który przez ponad trzy dekady był filarem polskiego lotnictwa. Pierwsze 12 egzemplarzy trafiło do Polski w 1989 roku, zasilało 1. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego w Mińsku Mazowieckim i od razu stało się podstawą obrony powietrznej. W kolejnych latach flota została powiększona o 10 maszyn pozyskanych od Czech w 1995 roku oraz 22 samoloty od Niemiec w 2004 roku.

Maszyna może osiągnąć maksymalną prędkość 2450 km/h, a jej zasięg wynosi ponad 2000 km. Pułap operacyjny sięga 18 tysięcy metrów, co pozwala na skuteczne przechwytywanie celów na dużej wysokości. Napęd MiG-ów-29 stanowią dwa silniki RD-33, które zapewniają nie tylko dużą moc i manewrowość. Dzięki temu MiG-29 jest w stanie wykonywać gwałtowne zwroty i unikać ataków przeciwnika w bezpośrednich starciach powietrznych.

Polskie myśliwce MiG-29 gromią Rosjan. Ukraińcy są nimi zachwyceni

Pierwsze polskie MiG-i pojawiły się na Ukrainie w marcu 2023 roku. Na początku były to cztery maszyny, a obecnie liczba przekazanych egzemplarzy wzrosła do około 14. Polska może w przyszłości przekazać wszystkie 29 swoich MiG-29, pod warunkiem, że w zamian uzupełni flotę nowoczesnymi F-35 Lightning II lub KAI FA-50 Fighting Eagle.

Ukraina wykorzystuje polskie MiG-29 niemal natychmiast po wprowadzeniu ich do służby. Nie ma tu mowy o długim szkoleniu czy technicznych przestojach. Maszyny są dobrze znane tamtejszym pilotom, a wcześniejsze modyfikacje pozwalają im korzystać z zachodniej amunicji precyzyjnej. Dzięki temu Ukraińcy mogą wywierać stałą presję na rosyjskie wojska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj