Jak informuje "Polska Zbrojna", przygotowania do tej misji znacząco różnią się od klasycznego szkolenia wojskowego. Żołnierze nie szykują się do działań bojowych w tradycyjnym rozumieniu. Ich zadania będą bliższe działaniom policyjnym. Chodzi o patrolowanie, kontrolę sytuacji i reagowanie na próby nielegalnego przekroczenia granicy.
Symulują atak migrantów. Tak szykują się do akcji na polskiej granicy
Przygotowania są intensywne i wszechstronne. Żołnierze ćwiczą samoobronę, opanowywanie tłumu i współpracę w sytuacjach kryzysowych. W zajęciach uczestniczą też instruktorzy Policji, Straży Granicznej i Straży Leśnej. – W ramach ćwiczeń symulujemy działania na granicy, czyli jedna grupa odgrywa nielegalnych imigrantów, druga ma za zadanie przejąć nad nimi kontrolę – tłumaczy mjr Jacek.
Znaczenie ma też sprzęt i broń, z których na co dzień nie korzysta wojsko. Żołnierze uczą się obsługi strzelb gładkolufowych, a także sprzętu obserwacyjnego, czyli noktowizji i lornetek z termowizją. To broń, z której wojsko nie korzysta. Dlatego, aby można było dać ją żołnierzowi do ręki, musi najpierw przejść takie szkolenie.
Sytuacja na granicy z Białorusią zmieniła się znacząco w ostatnich latach. Potężna zapora ograniczyła próby forsowania granicy, ale nie rozwiązała problemu. Migranci częściej stosują podkopy lub rozpraszają patrole, co wymaga od żołnierzy szybkiej reakcji i ciągłej czujności.
Powtórka z 2022 roku. Specjalna jednostka wraca na granicę z Białorusią
Dla pancerniaków ze Świętoszowa wsparcie Straży Granicznej w patrolowaniu i zabezpieczaniu granicy to nie nowość. Służbę pełnili tam już w 2022 roku, wspierali także pierwszą i drugą zmianę operacji "Bezpieczne Podlasie". Obecny wyjazd będzie więc dla nich powrotem na granicę.
Nie znaczy to jednak, że oddelegowani zostaną tylko ci, którzy mają doświadczenie w takich działaniach. W międzyczasie do brygady wstąpili nowi żołnierze, którzy na Podlasiu nie byli. Dlatego też tego typu szkolenia są konieczne. – Zdarzały się szturmy, próby siłowego przekroczenia granicy. Dziś jest płot graniczny, imigrantom jest trudniej go sforsować, dlatego częściej stosują inne metody – opowiada mjr Jacek.
Obecnie w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa rusza drugi turnus szkoleniowy. W jednej grupie szkoli się kilkuset żołnierzy. W planach jest również trzeci turnus, który rozpocznie się w maju. Pancerniacy na granicy będą służyć w drugiej połowie roku w trybie rotacyjnym.
Co się dzieje na granicy z Białorusią? Najnowsze dane mówią wszystko
W 2021 roku na Białoruś zaczęli masowo przybywać migranci z Iraku, Afganistanu oraz innych państw Bliskiego Wschodu i Afryki. Ich przyjazdy nie miały nic wspólnego z przypadkiem. Władze w Mińsku ułatwiały im podróż, organizując przeloty, wizy i transport w pobliże granic Unii Europejskiej. Na granicach z Polską, Litwą i Łotwą pojawili się masowo migranci, często kierowani przez białoruskie służby w stronę przejść i "zielonej granicy".
Presja migracyjna na granicy polsko-białoruskiej była najsilniejsza na początku kryzysu w 2021 roku. Jesienią tamtego roku liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy sięgała kilkunastu tysięcy miesięcznie, co do dziś pozostaje najwyższym poziomem. W 2022 roku na granicy polsko-białoruskiej odnotowano około 15 tys. prób nielegalnego przekroczenia. W 2023 roku liczba takich prób zwiększyła się do około 26 tys. W kolejnym roku trend wzrostowy był kontynuowany, choć w wolniejszym tempie — łączna liczba prób sięgnęła niemal 30 tys.
Ten rok przyniósł wyraźny spadek. Przez pierwsze trzy tygodnie stycznia 2026 roku Straż Graniczna odnotowała niespełna 20 prób nielegalnego przekroczenia granicy, podczas gdy w całym styczniu ubiegłego roku było ich 90. Z kolei w lutym tego roku polskie służby odnotowały łącznie 49 prób nielegalnego przekroczenia granicy.
