– Mieli plan zmobilizować w tym roku 409 tys. ludzi. Na koniec marca udało się zmobilizować zaledwie 20–22 procent, czyli około 80 tys., a straciliśmy ich więcej – powiedział Zełenski. Według jego danych Rosja traci obecnie 30–35 tys. żołnierzy miesięcznie, co oznacza, że armia rosyjska nie rośnie, a w niektórych miejscach frontu wręcz się kurczy.
Rosja ponosi przerażające straty. Ukraina zwiększa presję
Ukraiński prezydent ocenił, że straty są "przerażające", a Rosja zmienia taktykę na froncie, ale nadal ponosi ogromne koszty ludzkie. Zełenski zaznaczył, że administracja ukraińska chce miesięcznie neutralizować nawet 50 tys. rosyjskich żołnierzy. Ukraińskie dowództwo wcześniej informowało, że Rosja planuje w 2026 roku pozyskać dodatkowe 409 tys. żołnierzy poprzez mobilizację i rekrutację, jednak tempo jest znacznie wolniejsze niż zakładano, podczas gdy straty pozostają bardzo wysokie.
Sztab Generalny Ukrainy regularnie raportuje dzienne straty rosyjskie na poziomie ponad tysiąca żołnierzy. W skali kwartału daje to liczby zbliżone do tych podawanych przez Zełenskiego. Ukraińskie władze chcą pokazać, że mimo braku dużej fali mobilizacji, Rosja płaci ogromną cenę za kontynuowanie ofensywy, a jej armia w wielu miejscach kurczy się pod presją działań obronnych Kijowa.
Wielka rzeź Rosjan. Ukraina zmienia zasady gry na froncie
Zełenski podkreślił, że obecnie większość rosyjskich żołnierzy ginie od ukraińskich małych dronów kamikadze FPV. Ukraina produkuje ich 5–6 tys. sztuk dziennie, a w sieci codziennie pojawiają się nagrania z ich masowego użycia przeciwko rosyjskim pozycjom. Małe bezzałogowce stały się jedną z najskuteczniejszych broni Ukraińców i w dużym stopniu odpowiadają za wysokie straty wroga.
Mimo potężnych strat Rosja sukcesywnie zwiększa siły w obwodach charkowskim i sumskim. Ukraińskie dowództwo, w tym generał Walerij Syrski, ocenia, że może to oznaczać przygotowania do nowych natarć. Nie wyklucza się nawet prób szerszej ofensywy w kierunku Kijowa, podobnie jak miało to miejsce wiosną 2022 roku.
Ukraina w ofensywie. Rosja traci więcej, niż mobilizuje
Rosja nie ujawnia oficjalnych danych o własnych stratach, określając je jako tajne. Ukraina natomiast akcentuje wysokie koszty rosyjskiej agresji, pokazując skuteczność swojej obrony i presję wywieraną na przeciwnika. Pierwszy kwartał 2026 roku wskazuje na bezprecedensową sytuację. Rosja traci więcej żołnierzy, niż jest w stanie zmobilizować, co może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg wojny.