6 listopada, czyli dzień przed rozpoczęciem najbliższego posiedzenia Sejmu, odbędzie się posiedzenie klubu Kukiz'15. W rozmowie z PAP Paweł Kukiz powiedział, że choć na spotkaniu klubu jego członkowie będą "wyjaśniać sobie pewne rzeczy", to on sam "nie bardzo rozumie, co tu jest do wyjaśniania". Ocenił, że po odejściu z klubu Kukiz'15 do partii Wolność posła Jakuba Kuleszy, które nastąpiło w ubiegły piątek, w ruchu panuje dobra atmosfera.

Paweł Kukiz odniósł się również do słów posła Marka Jakubiaka, który na Twitterze i podczas wywiadu dla portalu Rp.pl powiedział, że będzie chciał rozmawiać o braku wsparcia ze strony Kukiza w wyborach na prezydenta Warszawy. Jakubiak w wyborach w Warszawie zdobył 2,99 proc. głosów, zajmując ex aequo trzecie miejsce z kandydatem komitetu Wygra Warszawa Janem Śpiewakiem.

"On (Jakubiak - PAP) powinien wyjaśnić, jak to jest możliwe, że skoro mówi, że dla Polski zrobi wszystko, stara się o urząd prezydenta Warszawy - miasta o najwyższym budżecie - to, posiadając majątek wielomilionowy, wydaje na kampanię w granicach 30 tys. zł" - powiedział Kukiz. Tymczasem - jak dodał lider Kukiz'15 - "żeby odsunąć od władzy ten kryminogenny układ w ratuszu, trzeba wydać znacznie więcej pieniędzy, przynajmniej trzy czy dziesięć razy tyle", o czym - jak dodał - wie również Jakubiak.

Kukiz przyznał, że nie rozumie idei tworzenia partii tylko po to, "aby móc pozyskać subwencje, aby walczyć za pieniądze podatnika o dobro podatnika i niskie podatki" .

Pytany, jak odnosi się do zapowiedzi Jakubiaka o stworzeniu z ruchu Kukiz'15 partii politycznej, odpowiedział: "żadnej partii nie będzie. Marek Jakubiak może sobie stworzyć partię +Jakubiak+, ale nie ma żadnej zgody na używanie +K'15+, +Kukiz'15+, ani żadnej formy, która jest dziś znana i rozpowszechniana do tworzenie wizji politycznych".

Kukiz przyznał, że ma żal do Jakubiaka, iż nie broni on ugrupowania przed atakami w mediach, które zarzucają Kukiz'15 słaby wynik w wyborach samorządowych (w wyborach do sejmików województw ruch Kukiz'15 nie zdobył żadnego mandatu). Lider ugrupowania podkreślił, że istniejący zaledwie trzy lata ruch, mimo braku subwencji, osiągnął połowę wyniku PSL, które istnieje od 100 lat, i podobny wynik jak Bezpartyjni Samorządowcy, którzy na scenie politycznej są od 30 lat.(PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski