Wymogi kapitałowe dla banków miały zachęcić do przewalutowania kredytów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 listopada 2018, 11:20
bank1
bank1/ShutterStock
Wprowadzone w 2017 dodatkowe wymogi kapitałowe dla banków posiadających kredyty walutowe miały skłonić te banki do przedstawienia klientom bardziej atrakcyjnych warunków przewalutowania - mówił w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Piotr Nowak.

Wiceminister odpowiadał na zapytanie posłów Nowoczesnej Pauliny Hennig-Kloski i Jerzego Meysztowicza w sprawie "zmian w regulacjach wprowadzanych przez Ministerstwo Finansów i Sejm RP dotyczących nadzoru bankowego i nowych regulacji obejmujących funkcjonowanie instytucji finansowych w Polsce".

Jak zwracała uwagę Hennig-Kloska, w 2017 roku resort finansów nałożył rozporządzeniem dodatkowe wymogi kapitałowe na banki, posiadające kredyty walutowe, wprowadzając np. tzw. wagę ryzyka w wysokości 150 proc.

W efekcie, jak dodała posłanka Nowoczesnej, niektóre banki przestały spełniać wymogi kapitałowe, a stało się to nie z ich winy, tylko dlatego, "że państwo nagle zmieniło reguły gry".

Przekonywała, że to najwyższy w Unii Europejskiej wskaźnik wag ryzyka, bo średnia waga w krajach UE kształtuje się w granicach 35-60 proc. Zmiana ta, dodała, była bardzo dolegliwa np. dla Getin Noble Banku, posiadającego znaczny portfel kredytów walutowych.

"Dlaczego MF zdecydowało się na ruch, który stawiał niektóre banki w trudnej sytuacji?" - pytała Hennig-Kloska. Banki te musiały bowiem w krótkim czasie się dokapitalizować, kwotami sięgającymi nawet 1 mld złotych - zaznaczyła.

Wiceminister finansów Piotr Nowak odpowiadał, że rozporządzenie było reakcją na istniejący od jakiegoś czasu problem kredytów frankowych. Pojawiały się bowiem np. propozycje ustawowe dotyczące przewalutowania tych kredytów, co byłoby kosztowne dla banków.

W ramach Komitetu Stabilności Finansowej zastanawiano się więc, mówił Nowak, jak ryzyka związane z tymi kredytami zminimalizować, z punktu widzenia sektora finansowego.

Dodał, że "jednym z instrumentów, który zachęciłby banki do zapraszania klientów mających kredyty walutowe", a także oferowania im bardziej atrakcyjnych propozycji przewalutowania kredytów, było podniesienie wag ryzyka, "zgodnie z tym, na co prawo europejskie pozwala".

Nowak podkreślał, że MF, wydając swoje rozporządzenie wykonywało jedynie rekomendacje KSF. Poza tym, dodał, wymogi te nie były wprowadzone nagle, ale objęte długim vacatio legis, dotyczyły także wszystkich banków.

2 czerwca 2017 roku, po posiedzeniu Komitetu Stabilności Finansowej został opublikowany komunikat, podsumowujący wypracowywane przez Grupę Roboczą KSF od sierpnia 2016 roku rekomendacje dla instytucji państwowych w sprawie "kredytów mieszkaniowych w walutach obcych". Rekomendacje te miały m.in. skłaniać banki do dobrowolnego przewalutowywania kredytów frankowych.

W komunikacie z 2 czerwca 2017 roku znalazły się informacje o tych rekomendacjach (kolejnych już, po sformułowanych w styczniu 2017), skierowanych do ministra finansów, KNF i BFG.

Rekomendacje skierowane do ministra finansów przewidywały m.in. "podniesienie w ramach I filara wagi ryzyka dla ekspozycji zabezpieczonych hipotekami na nieruchomościach, których zakup finansowany był kredytem w walucie obcej". Miało to spowodować wydanie "rozporządzenia podnoszącego do 150 proc. wagę ryzyka, stosowaną do szacowania wymogu kapitałowego z tytułu ryzyka kredytowego". To z kolei miało spowodować, że banki "będą musiały posiadać więcej kapitałów własnych, aby utrzymać dotychczasowe współczynniki wypłacalności".

Komitet ocenił wtedy zarazem, że "w ujęciu ekonomicznym portfel walutowych kredytów mieszkaniowych nie generuje istotnego ryzyka dla stabilności systemu finansowego", a "sytuacja zdecydowanej większości gospodarstw domowych, które zaciągnęły kredyty walutowe jest dobra, a ich odporność na dalsze szoki kursowe – wysoka".

KSF także "negatywnie ocenił rozwiązania zmierzające do ustawowego przewalutowania walutowych kredytów mieszkaniowych po kursie znacząco odbiegającym od bieżącego kursu rynkowego".

"Ustawowe przewalutowanie kredytów mieszkaniowych mogłoby prowadzić do bardzo istotnych strat w niektórych bankach, w konsekwencji zagrażając ich wypłacalności. Masowe i skoncentrowane w czasie przewalutowanie skutkowałoby też presją na znaczne osłabienie złotego, co w skrajnym przypadku mogłoby zagrażać stabilności finansowej i makroekonomicznej Polski. Ponadto ustawowa ingerencja w zawarte umowy wiązałaby się z wieloaspektowym ryzykiem prawnym" - stwierdzono.

Komitet Stabilności Finansowej jest organem właściwym w zakresie nadzoru makroostrożnościowego w Polsce. W KSF reprezentowane są cztery główne instytucje bezpieczeństwa finansowego: NBP, Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów oraz Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj