Okołoświąteczny czas, który na ogół jest okresem wyciszenia, był szczególnie emocjonalny na rynkach finansowych w tym roku. Duże zmiany notowań nie ominęły notowań surowców. Na uwagę zasługiwała zwłaszcza sytuacja na rynku ropy naftowej. Ceny tego surowca cechowały się wyjątkowo dużą zmiennością w okresie zmniejszonych obrotów. 

Bieżący tydzień na rynku ropy naftowej rozpoczął się od dynamicznych zniżek. W dzień wigilii notowania ropy naftowej Brent spadły o około 5,7%, a cena amerykańskiej ropy WTI zniżkowała jeszcze mocniej, bo o 6,7%. Był to już kolejny znaczący spadek notowań ropy naftowej, który nastąpił po kilku wyraźnie zniżkowych sesjach i ponad półtora miesiąca zniżek notowań tego surowca.

Dla wielu inwestorów poniedziałkowa przecena była już jednak zniżką „too far and too fast" – przesadzoną i zbyt szybką. A przynajmniej taki wniosek nasuwał się po środowej sesji, która przyniosła nawet bardziej dynamiczne odbicie w górę. Dzień ten przyniósł wzrosty notowań ropy naftowej na poziomie 8-9%.

Biorąc pod uwagę gwałtowność tych zmian nastrojów inwestorów, niekoniecznie optymizm utrzyma się na długo. Już w czwartek rano wzrost cen ropy wyhamował. Krótkoterminowe dynamicznie zmiany cen są możliwe, jednak nie muszą one oznaczać trwałych zwyżek. Ostatnie spadki cen były przesadzone, ale sytuacja fundamentalna na rynku ropy naftowej nie uzasadnia wysokich cen „czarnego złota". Dużym problemem jest utrzymująca się napięta sytuacja w międzynarodowym handlu, a dokładniej nierozwiązany konflikt Stanów Zjednoczonych i Chin. Budzi on obawy dotyczące przyszłości całej globalnej gospodarki.

W ostatnim czasie notowania ropy naftowej były pociągane w dół także przez sytuację na rynkach akcji. Główne indeksy akcji w USA gwałtownie spadały w poniedziałek, odzwierciedlając pesymizm na szerokim rynku finansowym. W takiej sytuacji trudno o wzrosty cen ropy naftowej, która jest uważana za aktywo powiązane z podwyższonym ryzykiem inwestycyjnym. Z kolei środowa sesja przyniosła na rynkach akcji odbicie w górę, co dodatkowo wsparło byki na rynku ropy.

Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

>>> Polecamy: Ropa, populiści i dolar. Zobacz, co w 2019 roku może zagrozić rynkom wschodzącym