Aby obejrzeć wszystkie te materiały trzeba poświęcić prawie 9 kolejnych tygodni oglądania bez przerwy (tzw. binge watching).

Podane statystyki powstały na podstawie podawanej przez Netflixa listy premierowo publikowanych produkcji. Wynika z niej, że na platformie można obejrzeć ponad 850 materiałów, które nie są dostępne za pośrednictwem innych źródeł. Quartz wziął pod uwagę tylko te, które wyprodukował Netflix. Było uch 345.

Zdecydowana większość autorskich materiałów Netflixa to seriale (66 proc. łącznego czasu). Następne na tej liście są filmy dokumentalne (11 proc.), filmy fabularne (10 proc.) oraz programy dla dzieci (5 proc.).

Wśród najważniejszych serialowych premier Netflixa z 2018 roku warto wymienić ostatni sezon „House of Cards” oraz „Maniaca” z główną rolą oskarowej Emmy Stone. Netflix może się także pochwalić otrzymaniem Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji za film „Roma”.

Nie wszystkie materiały, które przeanalizował Quartz, są dostępne na wszystkich światowych rynkach (z powodu tzw. geoblokady). Niektóre oryginalne produkcje Netflixa powstały z kolei w innych studiach, a największa platforma streamingowa wykupiła jedynie licencję na ich pokazywanie.

W 2018 roku Netflix stał się pierwszym podmiotem od 17 lat, który zdetronizował HBO pod względem liczby nominacji do nagród Emmy.

Dyrektor ds. treści Netflixa Ted Sarandos oszacował, że na koniec 2018 roku platforma posiada ponad 1000 oryginalnych produkcji.

>>> Polecamy: 30 lat temu pojawił się pierwszy polski serial. A potem wszystko się zmieniło