Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii

Wykształcenie, pracowitość, odpowiedzialność, zaangażowanie, wielozadaniowość czy elastyczność to cechy kobiet, które w naturalny sposób ułatwiają im skuteczne przywództwo. Kobiety cechuje też, większa niż u mężczyzn, empatia i umiejętność komunikacji. A – obok kreatywności – to właśnie one są kluczowymi kompetencjami współczesnej gospodarki. I będą jeszcze zyskiwać na znaczeniu wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, w świecie gdzie maszyny staną się dla ludzi konkurencją na rynku pracy.

W nowoczesnej gospodarce opartej na wiedzy, w procesie kreowania produktów czy zarządzania organizacją coraz istotniejsze stają się przymioty nieutożsamiane dotychczas z figurą biznesmena czy lidera. Z badań Deloitte wynika, że kobiety wybijają się szczególnie w obszarze umiejętności związanych z budowaniem efektywnych relacji i firmy opartej na wartościach, rozwijaniem talentów oraz przewodzeniem zmianom. Mają naturalną zdolność do wykonywania kilku czynności naraz i potrafią funkcjonować na kilku poziomach jednocześnie, uzyskując przy tym dobre rezultaty. To właśnie te umiejętności będą odgrywać kluczową rolę w nowoczesnym biznesie.

Czy potrzebujemy parytetu? Zdecydowanie nie! Konkurujemy jakością, kompetencjami – dlatego jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Ścieżka naszego rozwoju osobistego powinna pozostać naszym wyborem.

Polki w całej naszej historii pokazywały, że świetnie sobie radzą w nierzadko trudnej i zmieniającej się rzeczywistości. Tak było zarówno pod zaborami, w ciężkich czasach wojny i komunizmu, jak i podczas transformacji ustrojowej po 1989 r. Ten ostatni sukces obrazują dane. Mamy znacznie więcej kobiet niż mężczyzn z wyższym wykształceniem (odpowiednio 35,3 proc. i 24,5 proc. w 2017 r.). Coraz więcej kobiet pracuje i obejmuje kierownicze stanowiska. W 2017 r. w Polsce kobiet kierowników było 41 proc., gdy unijna średnia to 34 proc. Przedstawicielki płci pięknej zarządzają co trzecią firmą w Polsce. Kobiety w naszym kraju coraz częściej są również aktywne w polityce.

Z drugiej strony – jak pokazują badania – znacznie częściej niż mężczyźni boimy się niepowodzenia. Deklaruje tak ponad 60 proc. kobiet i ponad połowa mężczyzn. To lekcja do odrobienia przez nasz system edukacji. Strach przed porażką, popełnianiem błędów osłabia bowiem innowacyjność, która jest nam w Polsce nieodzowna. Może m.in. właśnie z tendencji do unikania ryzyka, niechęci do rywalizacji wynika to, że kobiety zdecydowanie dominują w gorzej wynagradzanych branżach.

Zachęcam więc Polki do odwagi, podejmowania ryzyka, sięgania po swoje. Przyszłość nieuchronnie należy do nas. Pamiętajmy o tym nie tylko 8 marca.

Dominika Bettman, prezeska Siemensa sp. z o.o.

W ostatnim raporcie ”Women in Work Index„, który corocznie bada sytuację kobiet na rynku pracy w 33 krajach OECD, Polska awansowała na ósme miejsce. Jestem pewna, że to wynik wielu inicjatyw (m.in. Karty Różnorodności) i działań organizacji działających na rzecz polityki inkluzywnej, i firm, które wprowadzają standardy różnorodności. Także dzięki postawie samych kobiet, które są czynne zawodowo, zmieniają ograniczające je przekonania i coraz mocniej działają w obszarach dotychczas uznanych za domenę mężczyzn.

Z moich doświadczeń wynika, że kobiety fantastycznie realizują zadania na styku różnych kultur i generacji. Dzięki elastyczności czy wielozadaniowości w łatwy sposób przychodzi nam objęcie ról przywódczych. Gdy myślę o przywództwie, to odpowiedzialność i świadomość wpływu, jaki mam na otoczenie, są jednymi z najważniejszych wartości. Jeśli robić pewne uogólnienia, to zapewne styl partycypacyjny, ukierunkowany na przyszłość, na relacje międzyludzkie i kompetencje miękkie zostałby przypisany kobietom, a transakcyjny, bardziej autorytarny – mężczyznom. Nie można powiedzieć, że styl kobiet jest lepszy, gdyż efektywność tych zachowań i cech zależy od kontekstu, ale można zauważyć, że takie działania lepiej odpowiadają wymaganiom dzisiejszego świata biznesu i przyszłym trendom.

Kobiety stanowią ogółem 40 proc. osób na kierowniczych stanowiskach w Polsce (”Women in Business 2017„, Grant Thornton). Tymczasem średnia w UE to 25 proc. Nie możemy jednak uznać tego za sukces. Kobiety stosunkowo łatwo awansują na kierownicze stanowiska, ale dalej pojawia się szklany sufit. Mało jest prezesek i wiceprezesek – jest ich jedynie kilkanaście procent w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych w Polsce.

Jeśli dzisiaj nie będziemy wystarczająco mocno pracować nad zmianą nastawienia do kobiet jako pracowników, to nie mamy szans stworzyć lepszej przyszłości dla kolejnych pokoleń. Dlatego, dla dobra całego społeczeństwa, kobiety powinny mieć znaczący wpływ na ekonomię.

Ja stawiam na różnorodne zespoły. Bez różnorodności nie ma innowacyjności.

Teresa Czerwińska, minister finansów

Funkcjonujący przez dekady model, gdzie stanowiska menedżerskie zajmowali przede wszystkim mężczyźni, zmienia się. W biznesie dużą rolę w zachodzących zmianach z pewnością odgrywają wdrażane w firmach programy szkoleniowe i rozwojowe, których jednym z celów jest wyrównywanie szans kobiet i mężczyzn. Przede wszystkim jednak zmiany zachodzą wśród samych kobiet. Zwiększa się liczba kobiet bardzo dobrze wykształconych, z wysokimi kompetencjami i aspiracjami, które swoją ciężką pracą dążą do realizacji celów. Naturalnie, coraz częściej są one zainteresowane zajmowaniem wyższych stanowisk w firmach i organizacjach. Płeć nie może być decydująca przy podejmowaniu decyzji o awansie czy o zatrudnianiu na kierowniczych stanowiskach. Istotne są wiedza, umiejętności i także determinacja. Na przykład w korpusie służby cywilnej połowę wyższych stanowisk zajmują kobiety. To wyróżnia Polskę na tle administracji innych państw. Według danych OECD jesteśmy jednym z nielicznych krajów, w którym udział kobiet na wyższych stanowiskach w administracji publicznej wynosi około 50 proc.

Katarzyna Kacperska dyrektor generalna Novo Nordisk Pharma Sp. z o.o.

Rzeczywiście, w biznesie, podobnie jak w polityce, obecność i rola kobiet zyskują na znaczeniu. Coraz więcej kobiet, również w branży farmaceutycznej, sprawuje wysokie funkcje, nierzadko na szczeblu międzynarodowym. I mimo potężnej presji robią to doskonale. To ważne, bo w dzisiejszym świecie biznesu coraz większą rolę odgrywają długoterminowa perspektywa, aspekty odpowiedzialności i umiejętność wielowątkowej pracy. Kobiety bez wątpienia mogą wnieść znaczącą wartość przy podejmowaniu kluczowych decyzji i skutecznie zarządzać w tym zmieniającym się świecie.

W biznesie nie ma przypadków. Przez chwilę może sprzyjać szczęście. Niemniej długotrwały sukces to efekt doświadczenia, ciężkiej pracy i odpowiednich kompetencji umożliwiających skuteczne przywództwo. Jeszcze niedawno kobiety musiały udowadniać, iż nadają się do pełnienia kierowniczych funkcji tak samo dobrze, jak mężczyźni. Moje zawodowe doświadczenia zdobywane w USA, Danii i Polsce dają poczucie, że zamyka się pewna era dominacji płciowej w biznesie. Otwiera się natomiast nowy rozdział oparty na równych szansach i obiektywnej ocenie kompetencji.

Kobieta jako skuteczny lider to przede wszystkim osoba odważna, świadoma swoich kompetencji, umiejąca podejmować decyzje w oparciu o strategiczne myślenie. Dobrze wie, że jest przewodnikiem zespołu i to w dużej mierze od niej zależy, czy wykorzysta potencjał pracowników, motywując ich do rozwinięcia najlepszych cech. Liderki potrafią słuchać i rozmawiać. Są otwarte i komunikatywne. Nie bez znaczenia są również wpisana w DNA kobiet empatia i intuicja.

Bardzo bym chciała, aby kobiety uwierzyły w siebie i w swoje możliwości, by były gotowe do podjęcia ryzyka z optymistycznym nastawieniem, że w życiu można bardzo wiele. Wierzę, że możemy się wspierać i inspirować do przesuwania horyzontów. W każdej kobiecie drzemie ogromny potencjał. Trzeba tylko pozwolić mu się rozwinąć.

Katarzyna Kieli, prezes i dyrektor zarządzająca Discovery EMEA

Moje doświadczenie jest takie, że bycie kobietą nie przeszkodziło mi w realizacji ambicji i marzeń zawodowych. Wszystko, co osiągamy, jest sumą naszych decyzji zawodowych, ciężkiej pracy, zaangażowania, lecz także wiary w swoje możliwości. Płeć nie jest i nigdy nie powinna być kryterium. Podział na kobiety i mężczyzn buduje stereotypy, które krzywdzą i ukierunkowują myślenie. Bardzo ważne są też dobra wola i szacunek, które powinny leżeć u podstaw wszystkich relacji.

Niestety wciąż widzimy na rynku pracy nierówność w traktowaniu obu płci. Nie jestem zwolenniczką sztucznych podziałów, w tym tych ze względu na płeć. Jednak nawet najlepszym trzeba czasem dodać sił i pewności siebie. Dlatego 8 marca, w Dzień Kobiet, rusza w Polsce inicjatywa Discovery Women’s Network, działająca już w wielu oddziałach Discovery na świecie. Poprzez różne spotkania, warsztaty oraz szkolenia pragniemy motywować kobiety pracujące w naszej firmie i pomagać im w rozwoju zawodowym. Chcę podkreślić, że te działania nie są zarezerwowane wyłącznie dla kobiet. Mogą się w nie włączyć wszyscy, którzy są zainteresowani tym, by dzielić się wiedzą i doświadczeniem, wzajemnie wspierać, a także inspirować.

Patrycja Klarecka, członek zarządu ds. sprzedaży detalicznej PKN ORLEN SA.

Cieszy mnie to, że coraz więcej mówi się o roli kobiet w gospodarce – nie tylko z punktu widzenia konsumentek, ale również osób decyzyjnych, mających realny wpływ na krajobraz ekonomiczny. Nasze predyspozycje biznesowe są coraz mocniej doceniane – raport ”Polski biznes silny kobietami„ z ubiegłego roku pokazał, że 34 proc. ogółu pracowników wyższej kadry kierowniczej w dużych i średnich polskich firmach zajmują kobiety. Średnia w Unii Europejskiej to natomiast 27 proc.

Podejmowanie wyzwań, z którymi mierzą się szefowie, dyrektorzy czy prezesi firm, wymaga pewnych szczególnych cech oraz kompetencji, ale nie są one przypisane jedynie mężczyznom czy kobietom. Biznes, podobnie jak ludzie, może mieć różne oblicza, a skuteczność w zarządzaniu nie jest warunkowana poprzez płeć.

Choć oczywiście, generalnie przypisywane kobietom takie cechy jak: duża podzielność uwagi, otwartość i umiejętność budowania relacji z całą pewnością mają znaczenie w zarządzaniu firmą. Warto zauważyć, że na czele największych technologicznych firm o zasięgu globalnym stoją kobiety. Polki równie dobrze radzą sobie w zarządzaniu dużymi firmami, czego dowodem są szefowe firm z branży medycznej, samochodowej czy elektronicznej.

Marta Poślad, dyrektor ds. polityki publicznej w Europie Środkowo -Wschodniej, Google

Pytanie nie powinno brzmieć ”dlaczego kobiety są potrzebne w świecie biznesu„, a raczej ”dlaczego tak późno staje się to oczywistością„. Cała gospodarka funkcjonuje wokół społeczeństwa, które po połowie tworzą kobiety i mężczyźni. Dobre produkty, procesy i usługi wymagają uwzględniania potrzeb jednych i drugich. Dlatego tak istotna jest różnorodność – osób i opinii – przy projektowaniu rozwiązań. Branża technologiczna udowodniła, że tylko dzięki niej można z sukcesem tworzyć rzeczy przydatne dla wszystkich.

Klasycznym przykładem jest tworzenie smartfonów, które początkowo w wielu przypadkach nie odpowiadały wymaganiom ok. 10 proc. populacji. Okazało się, że nikt, kto pracował przy tych prototypach, nie był leworęczny! Tak samo jest w biznesie: bez kobiet (zarabiających nie mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach) nie będzie równości, a przez to gospodarka nie będzie funkcjonowała z korzyścią dla całego społeczeństwa.

Cechy potrzebne dobrym przywódcom i przywódczyniom nie różnią się między sobą. Jednak aby kobiety mogły w biznesie z sukcesem je realizować, warto pamiętać o tworzeniu miejsc pracy, które cechują się elastycznością i otwartością na różnorodność. Tak, by kobiety w naturalny sposób otrzymywały wsparcie w godzeniu ról matek, opiekunek i pracowniczek.

Praktyka pokazuje, że większy udział kobiet w biznesie, w tym w rolach przywódczych, ma pozytywny wpływ na organizacje i firmy – promując m.in. wewnętrzną mobilność pracowników i lepszy rozwój zawodowy. To korzyść dla nas wszystkich.

Robyn Scott, współzałożycielka i dyrektor Apolitical

Jest wiele różnych korzyści wynikających z przebijania szklanego sufitu przez kobiety i tego, że sprawują one najwyższe stanowiska kierownicze.

Po pierwsze, przykład idzie z góry, więc z pozycji liderki kobieta ma dużo większe szanse przeprowadzać zmiany, które doprowadzają do większej równowagi płci w całej organizacji.

Po drugie, kiedy osoby piastujące pozycje kierownicze są odzwierciedleniem całego społeczeństwa – nie tylko 50 proc. Zaufanie do naszych instytucji, zarówno państwowych, jak i prywatnych, znacząco się zwiększa (szczególnie istotne, bo żyjemy w czasach coraz mniejszego zaufania do instytucji).

Po trzecie, to, że osoby na najwyższych stanowiskach są publicznie widoczne, ma ogromny wpływ na percepcję możliwości. Pierwsza kobieta na świecie, która stała się przywódczynią kraju, pierwszy zarząd dużej firmy, w którym 50 proc. stanowią kobiety – to kamienie milowe, które powodują, że mała dziewczynka potencjalnie wybierze drogę kariery zawodowej, którą wcześniej uznałaby za niemożliwą.

Jednocześnie im bardziej widoczne stają się kobiety w przywódczych rolach, tym trudniej jest bronić swojego stanowiska tym, którzy twierdzą, że wśród kobiet po prostu nie ma wystarczająco dużo dobrych kandydatów na przywódców. Rolą państwa jest dbanie o sprawiedliwość w społeczeństwie – dlatego rola polityków jest tutaj szczególnie istotna. Zarówno w kontekście tworzenia przepisów, które wspierają ideę równowagi płci w całym społeczeństwie, jak i wewnętrznie, będąc przykładem i zapewniając zarówno kobietom, jak i mężczyznom taki sam dostęp do pracy w sektorze publicznym.

Justyna Orłowska, dyrektor GovTech Polska

Gabinet gdzieś w Waszyngtonie. Przy stole siedzą CEOs Facebooka, YouTube’a, General Motors, IBM, SpaceX oraz Lockheed Martin. Przewodniczący otwiera obrady słowami: ”Drogie panie, dziękuję za przybycie„. Ta hipotetyczna scena, w której gigantom branż informatycznej, samochodowej, kosmicznej i zbrojeniowej przewodzą kobiety, nie pochodzi z filmu Juliusza Machulskiego, lecz z rzeczywistości. Co więcej, nikogo to już nie dziwi. Uczestniczki spotkania są jednak wyjątkowe nie tylko dlatego, że wybiły się w sektorach tradycyjnie męskich, ale co ważne również w najbardziej innowacyjnych.

Nie jest to przypadek – w końcu innowacje opierają się na pokazywaniu, że da się, a kto lepiej kreuje taką atmosferę niż lider łamiący odwieczne szklane sufity? Nic dziwnego więc, że badania pokazują, iż prezeski siedzące przy stole są bardziej od swoich męskich odpowiedników skłonne promować najbardziej kreatywnych pracowników, osobiście angażować się w życie firmy oraz dbać o dawanie dobrego przykładu.

Dlaczego więc jest ich tak mało? Pamiętam, że wiele moich koleżanek ze studiów decydowało się na bezpieczne posady audytorek czy księgowych, bojąc się podejmować ryzyko. Dlatego też, idąc w kierunku finansów, a potem sektora publicznego i technologii, starałam się pokazać, że pójście pod prąd także w zdominowanych przez mężczyzn branżach może się opłacić. Dziś, prowadząc w 80 proc. żeński zespół w KPRM, staram się to samo przekazywać jego członkiniom, bo jestem pewna, że przy odpowiedniej determinacji każda z nich w waszyngtońskim gabinecie byłaby na miejscu.

Wanda Buk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji

Zostałam zaproszona do udziału w akcji, która, jak rozumiem, przy okazji święta 8 marca ma na celu wspieranie zawodowej pozycji kobiet. Pomyślałam ok, cel słuszny. Wspieranie drugiego ma zawsze pozytywny wymiar, szczególnie kiedy ten drugi z jakiegoś powodu znajduje się w gorszej sytuacji, a kobiety naturalnie mają tę zawodową trudność, że w życiu większości z nich przychodzi czas, kiedy ich kariera hamuje (lub nawet kończy się na dobre) wraz z urodzeniem dziecka i oddaniem się jego wychowaniu. Tego nie zmieniło i nie zmieni ani równouprawnienie, ani wzrost świadomości czy zamożności społeczeństwa. Warto więc poświęcić chwilę.

Po czym przeczytałam pytania i pomyślałam sobie tylko o tych dobrych chęciach, które zaczęły nam piekiełko brukować. Miałam opowiedzieć o tym, jakie cechy ułatwiają kobietom przywództwo, jak zmienia się dzięki nam model zarządzania, dlaczego tak bardzo jesteśmy potrzebne i czy przywództwo w gospodarce powinno być świadome płci (gender aware). Rozumiem (zakładając dobre intencje), że odpowiedź na każde miała pokazywać i przekonywać niedowiarków o wielkiej dodatkowej wartości wnoszonej do świata biznesu i sfery publicznej przez kobiety, które ze swoim kobiecym przywództwem, stylem zarządzania i ogólną kobiecą odmiennością jednak warte są zainteresowania i docenienia.

Akcje takie jak ta stygmatyzują nas, że należymy do grona tych, którzy sobie nie radzą, potrzebują wsparcia i pomocy, że stanowimy jakąś odrębną grupę społeczną charakteryzującą się własnym (kobiecym) stylem pracy, zarządzania, przywództwa, wymagającym dodatkowej analizy, zrozumienia (ale oczywiście niosącym dodatkowy walor).

Nie zgadzam się z tym. Obserwuję kobiety zawodowo na co dzień i wiem, że radzą sobie znakomicie – jeżeli tylko chcą i mają trochę szczęścia (tak jak mężczyźni) – są wykształcone i kompetentne. Jeżeli tylko chcą i mają trochę szczęścia (tak jak mężczyźni) – trafiają do branż, które sobie wymarzą. Jeżeli tylko mają predyspozycje i trochę szczęścia (tak jak mężczyźni) – osiągają szczyty.

Dokładnie te same cechy charakteru, które ułatwiają karierę mężczyznom, ułatwiają ją kobietom (albo jesteś inteligentny, odważny, przebojowy i w związku z tym jest ci łatwiej, albo nie jesteś i łatwiej nie jest).

Uczymy się dokładnie tych samych narzędzi i zachowań menedżerskich, których uczą się mężczyźni, i podobnie jak panowie wykorzystujemy je raz dobrze, raz źle.

Dlaczego jesteśmy potrzebne gospodarce? Bo kształcimy się dziś tak jak mężczyźni i jesteśmy kompetentne, a profesjonalistów potrzeba.

Osobiście nie zgadzam się na dorabianie ideologii i budowanie zawodowego ”gender awareness„. Z mojego doświadczenia wynika, że styl pracy kobiet jest tak samo zdywersyfikowany jak styl pracy panów. Wybaczcie truizm, ale ludzie co do zasady różnią się między sobą, także w obrębie tej samej płci. Budowanie narracji o odmienności charakterologicznej czy emocjonalnej kobiet i mężczyzn jest zwyczajnym stereotypizowaniem, a to nigdy nie jest dobre.

Podsumowując, doceniam dobre chęci (naprawdę!), ale obawiam się, że nie tędy droga i jest bardzo blisko, żeby wylać dziecko z kąpielą. Jeżeli chcecie wesprzeć kobiety, zastanówcie się, jak można pomóc swoim pracownicom w powrocie do pracy po urodzeniu dziecka, utrzymaniu poziomu kompetencji po przerwie, pogodzeniu roli rodzica i pracownika, zadbajcie o rzeczywistą równość w płacach i awansach, rzetelną, niezależną od płci ocenę kompetencji, piętnujcie seksistowskie zachowania (w odniesieniu do obu płci!), ale nie kreujcie poczucia istnienia dwóch mentalnych światów. To nikomu nie służy.

Marta Krupińska, współzałożycielka FreeUp i Azimo

Kobiety stanowią ok. 50 proc. osób w wieku pozwalającym na aktywność zawodową, podczas gdy odsetek kobiet zatrudnionych jest dalej znacznie niższy niż połowa. Jeśli chcemy stabilnego wzrostu gospodarki, musimy postawić na kobiety.

Statystyki mówią same za siebie: w 2012 roku globalne dochody kobiet szacowane były na 13 bilionów dolarów. W roku 2017, zaledwie w 5 lat, wzrosły do 18 bilionów! Te 5 bilionów wzrostu to dwukrotnie więcej niż wynosi wzrost PKB gospodarek Chin i Indii razem wziętych. Natomiast ten wzrost nie wydarzy się sam. Kobiety na własną rękę edukują się (w Polsce więcej kobiet niż mężczyzn na wykształcenie wyższe) oraz pnę się po ścieżkach kariery, podczas gdy dalej muszą radzić sobie z dyskryminacją na tle płci, niższymi zarobkami za taką sama prace, niepłatną pracą nad dziećmi i domem czy zredukowanym dostępem do usług finansowych. Jak podaje raport Citigroup z 2017, zniesienie tych barier i postawienie na kobiety prowadziłoby do wzrostu gospodarczego w krajach rozwiniętych o 6 proc., zaś w krajach rozwijających się nawet o 20 proc.

Poppy Gustafsson, prezes Darktrace

Poppy Gustafsson, co-CEO, Darktrace

Poppy Gustafsson, co-CEO, Darktrace

źródło: Materiały Prasowe

W Darktrace, firmie która jest światowym liderem cyfrowych rozwiązań opartych na SI, kobiety stanowią 40 proc. wszystkich naszych pracowników. Jestem niesamowicie dumna z tej liczby, szczególnie, że średnia dla naszej branży to 15 proc. Jestem zaszczycona, że mogę na co dzień pracować z tyloma utalentowanymi kobietami - specjalistami w dziedzinach STEM (Nauka, Technologia, Inżynieria, Matematyka), od technologii, po cyberanalizę. Równowaga jest szalenie istotna w branży technologicznej; chcąc tworzyć jedyne w swoim rodzaju, światowej klasy innowacje potrzebujesz różnorodne perspektywy - kobiet i mężczyzn, różnych ras, orientacji seksualnych oraz poglądów politycznych.

W naszym przypadku nie chodziło o jakieś narzucane odgórnie podziały; zatrudniamy najlepszych, bez względu płeć. Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą działającą w SI - a to przyciąga zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Warto też zauważyć pozytywną zależność - im więcej kobiet z tobą pracuje, tym więcej będzie chciało dla Ciebie pracować.

To fantastyczne, że mamy okazję celebrować i zastanowić się nad wszystkim co kobietom w dzisiejszych czasach udało się osiągnąć. Mam nadzieje, że kolejne pokolenie kobiet będzie równie istotnym źródłem inspiracji i siły.

Co mnie najbardziej ekscytuje w kontekście przyszłości? Czasy, w których więcej będzie się mówić o tym, co danej osobie udało się osiągnąć, a nie o jej płci. Czasy, w których perspektywy mężczyzn i kobiet będą równie ważne i gdzie można te perspektywy wykorzystać do rozwoju społeczeństwa.

Maija Palmer, Sifted.eu/Financial Times

Uważam, że to bardzo istotne, żeby kobiety przebijały się przez tzw. „szklany sufit” i sprawowały stanowiska kierownicze, szczególnie w branży technologicznej, gdzie brak równowagi płci jest szczególnie widoczny. Kobiety stanowią ok. 21,5 proc. wszystkich pracowników przemysłu technologii cyfrowych w Europie - i jeszcze mniejszy odsetek jeśli chodzi o stanowiska kierownicze w tej branży. Chciałabym, żeby to się zmieniło.

Maija Palmer, Sifted.eu/Financial Times

Maija Palmer, Sifted.eu/Financial Times

źródło: Materiały Prasowe

Tworzenie zbyt jednorodnego zespołu nigdy nie jest dobrym pomysłem. Badania dotyczące zarządzania są zgodne co do tego, że to zróżnicowane zespoły są silniejsze - bo są w stanie spojrzeć na zadanie z różnych stron. Potrzebna jest perspektywa mężczyzn i kobiet, osób młodszych i osób starszych, przedstawicieli różnych kultur. To jest szczególnie istotne w procesie tworzenia produktów technologicznych, z których potencjalnie będą korzystały miliony osób na całym świecie. Nie chcemy, żeby te produkty były tworzone w oparciu o jakiekolwiek uprzedzenia.

Rozwiązania z dziedziny sztucznej inteligencji można z łatwością tworzyć w oparciu o seksistowskie założenia. Przykładem jest chociażby narzędzie rekrutacyjne oparte na SI, z którego korzystała firma Amazon. Okazało się, że faworyzowało mężczyzn i musiano z niego zrezygnować. To nie znaczy, że do czegoś takiego na pewno by nie doszło, gdyby to narzędzie stworzył zróżnicowany zespół, ale kwestionowanie założeń z różnych perspektyw zawsze pozwala na zdrowe spojrzenie.

W Sifted.eu spędzamy dużo czasu analizującą to w jaki sposób start-upy i firmy technologiczne podchodzą to tematu zatrudniania i awansów wśród kobiet. Robimy tak dlatego, że naszym zdaniem to zagadnienie jest kluczem do lepszej kondycji całej branży technologicznej i tworzenie lepszych produktów.