Północnoirlandzka DUP o brexicie: Strategia May jest "godna pożałowania"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 kwietnia 2019, 07:20
Theresa May
Theresa May/ShutterStock
Północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistów oceniła we wtorek prowadzoną przez premier Theresę May strategię w negocjacjach ws. wyjścia kraju z UE za "godną pożałowania". Jak dodano, szefowej rządu "nie powiodło się zrealizowanie rozsądnego brexitu".

Ugrupowanie - które wspiera mniejszościowy rząd Partii Konserwatywnej na mocy umowy o współpracy, ale od dawna pozostawało krytyczne ws. - zaznaczyło w oświadczeniu dla mediów, że w tym kontekście zapowiedź May o planowanej współpracy z opozycją jest "niewielką niespodzianką".

"Zobaczymy, czy zlecanie przyszłości brexitu , którego konserwatyści demonizowali przez ostatnie cztery lata, skończy się pozytywnie" - kpiło DUP.

Jak podkreślono, partia "chce, aby wynik referendum został uszanowany, ale tak jak dołączyliśmy do wspólnego rynku UE jako jeden kraj, tak samo musimy opuścić Unię Europejską jako jedno państwo".

"Będziemy nadal używali naszej pozycji w parlamencie i wobec rządu, aby opowiadać się za interesem Irlandii Północnej i za integralnością Zjednoczonego Królestwa" - podkreślono, zapewniając, że ugrupowanie "pozostaje spójne w ocenianiu wszystkich w kontekście naszych jasnych, unionistycznych zasad".

Brytyjska premier Theresa May zapowiedziała wcześniej, że rząd będzie potrzebował dalszego przedłużenia procesu wyjścia z UE, aby wypracować ponadpartyjne porozumienie ws. brexitu, planując konsultację z liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremym Corbynem.

Przemawiając na Downing Street po ponad siedmiogodzinnym posiedzeniu rządu ws. opuszczenia Wspólnoty, May zobowiązała się do podjęcia ponadpartyjnych konsultacji z Corbynem.

Podkreśliła, że intencją rządu pozostaje wyjście z UE w terminie, który pozwoli na uniknięcie udziału w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

"Idealnym wynikiem tego procesu byłoby porozumienie się ws. podejścia do przyszłych relacji (z UE), które realizuje wynik referendum i które moglibyśmy (...) przedstawić Izbie do akceptacji, a następnie pojechać z tym na przyszłotygodniową Radę Europejską" - tłumaczyła.

Partia Pracy opowiada się za tzw. miękkim brexitem, zakładającym przede wszystkim pozostanie w unii celnej, a także zbieżność regulacyjną ze wspólnym rynkiem UE przy jednoczesnym zachowaniu wspólnych instytucji, udziale w unijnych agencjach i programach (np. Erasmus) oraz bliskiej współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa.

Takie rozwiązanie byłoby jednak nieakceptowalne nie tylko dla DUP, ale przede wszystkim dla eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej, bo wiązałoby się m.in. z dalszym brakiem kontroli nad polityką handlową wobec państw trzecich, której odzyskanie było jednym z haseł zwolenników brexitu w referendum z 2016 roku.

Po trzykrotnym odrzuceniu rządowego projektu umowy wyjścia z UE Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na brexit bez umowy, albo na wielomiesięczne przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie nowego sposobu na wyjście z impasu politycznego.

Mogłoby ono na przykład polegać na drugim referendum w sprawie brexitu lub znacznej zmianie proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej). Taki scenariusz wymagałby jednak udziału w majowych wyborach do PE.

>>> Czytaj też: Premier May: Potrzebujemy dalszego opóźnienia brexitu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj