Hiperinflacja na poziomie 1183 proc. To największy problem transformacji w 1989 roku [#30LatWolności]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 kwietnia 2019, 07:05
Inflacja w Polsce w latach 1989-2018
Inflacja w Polsce w latach 1989-2018/Forsal.pl
Wybory w 1989 r. uznawane są za koniec komunizmu i gospodarki centralnie planowanej w Polsce. Jednak przejście z  socjalistycznego centralnego zarządzania gospodarką do gospodarki rynkowej nie odbyło się bezboleśnie. W tym trudnym okresie przemian największym problemem nowego rządu była szalejąca hiperinflacja.

W latach 80-tych XX wiekuszybko rósł, osiągając apogeum tuż po wyborach z 1989 r.

Jak pokazują dane GUS, najtrudniejszy był rok 1990, w którym roczna inflacja wyniosła ponad 585 proc. W samym styczniu 1990 roku (od grudnia 1989) ceny towarów i usług wzrosły o 79,6 proc. Sytuacja wygląda jeszcze gorzej, gdy porównamy ceny do analogicznego miesiąca poprzedniego roku. W takim ujęciu w okresie od stycznia do czerwca co miesiąc inflacja przekraczała 1000 proc. Najgorszy był luty 1990 r., gdy wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych liczony do lutego 1989 r. wynosił ponad 1183 proc.

W tej sytuacji musiał wprowadzić w życie pakiet antykryzysowy, nazywany potocznie „Planem Balcerowicza”, od nazwiska ówczesnego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza. Głównym celem pakietu reform, choć nie jedynym, było zduszenie hiperinflacji.

Jednym z elementów powstrzymania hiperinflacji było wprowadzenie ograniczenia wzrostu płac poprzez wprowadzenie podatku od nadmiernego wzrostu wynagrodzeń - tzw. Była to swoista kara za podnoszenie płac powyżej indeksacji.

>>> Czytaj też: Dzietność w Polsce wczoraj i dziś. Czy uda się wrócić do demograficznego boomu?

Drugim filarem przerwania spirali inflacyjnej było zachęcenie obywateli do gromadzenia pieniędzy w bankach. A nie było to łatwe, bo w poprzednim systemie gospodarczym nikt nie trzymał oszczędności na koncie, ponieważ szalejąca inflacja pożerała je w szybkim tempie. W gospodarce centralnie planowanej wolny rynek nie istniał, a ceny ustalane były przez rząd. Natomiast masowo drukowany pieniądz był bez wartości, bo nie miał pokrycia w towarach i usługach. Dlatego hiperinflacja eksplodowała właśnie na początku 1990 r., gdy ceny zostały urealnione.

Aby zachęcić obywateli do oszczędzania, w pakiecie reform znalazła się ustawa zwalniająca banki z ograniczeń w ustalaniu oprocentowania na kredyty i depozyty, tak aby oprocentowanie lokat bankowych przewyższało inflację. Plan się powiódł, bo hiperinflacja w krótkim czasie zaczęła spadać. Przez kolejne 10 lat była dwucyfrowa, a później jednocyfrowa. W 2018 r. roczna inflacja w Polsce była na poziomie 1,6 proc.

4 czerwca 1989 r. odbyły się w Polsce pierwsze po II wojnie światowej częściowo wolne wybory. Zapoczątkowały one proces przemian politycznych, który doprowadził do zmiany ustroju. W tym roku mija 30 lat od tego wydarzenia. #30LatWolności to cykl, w którym chcemy pokazać, jak na przestrzeni tych lat zmieniała się Polska. Pokażemy m.in. jaką transformację przeszły miejsca, w których żyjemy, jak zmieniało się prawo czy gospodarka. Wreszcie, jak zmieniliśmy się my sami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj