"Chcemy uporządkować system emerytalny, który jest kluczową częścią w obszarze bezpieczeństwa finansowego (...) Polaków na lata emerytury" - zapewnił premier podczas konferencji.

Premier zwrócił uwagę, że podstawową bolączką w Polsce jest "brak zdolności do tworzenia oszczędności, oszczędności na późne lata życia, oszczędności na przedsięwzięcia infrastrukturalne, oszczędności Polaków, które służą całej gospodarce".

Według szefa rządu propozycja zmian w systemie emerytalnym ma odpowiadać na taką "bolączkę".

Morawiecki poinformował, że system emerytalny ma być "ewolucyjnie przebudowany" i być oparty na trzech filarach - na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS); na Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) oraz na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE).

POLSKA KRAJEM O NAJWIĘKSZEJ ROZPIĘTOŚCI DOCHODÓW? TO SPRZECZNE

Premier wyjaśnił, że środki z Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE) (jest ich ok. 162 mld zł) byłyby przypisane do emerytalnego konta blisko 16 mln Polaków.

>>> Czytaj też: Nie ma pieniędzy na reformę podatkową? Ekonomiści komentują tekst minister Czerwińskiej w DGP

Morawiecki: Pozostawiamy wolny wybór - z OFE do IKE lub do ZUS

Polacy będą mieli wolny wybór, gdzie ulokować pieniądze z OFE - czy przenieść je na Indywidualne Konta Emerytalne, czy do ZUS - oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Transferowi do IKE będzie towarzyszyć pobranie opłaty przekształceniowej.

Jak podkreślił Morawiecki, rząd w swoim modelu, domyślnie, zakłada, że obywatele będą chcieli pozostawić te pieniądze w IKE. Model zakłada - jak podkreślił - że od pieniędzy pozostawianych w IKE pobrana zostanie "opłata przekształceniowa", jako element "zachowania sprawiedliwości". Emerytury z ZUS są opodatkowane, pieniądze z IKE nie, więc bez tej opłaty środki z IKE byłyby uprzywilejowane - tłumaczył szef rządu.

Dodał, że opłata przekształceniowa ma wynieść 15 proc. zgromadzonych oszczędności w OFE.

Po osiągnięciu wieku emerytalnego z pieniędzy z IKE będzie można skorzystać w sposób dowolny, zależy nam na tym, żeby przez dywersyfikację źródeł pochodzenia pieniędzy, emerytury były wyższe - mówił Morawiecki. IKE i PPK mają je podwyższać - mówił szef rządu.

100 proc. środków z OFE przekazujemy na prywatne indywidualne konta emerytalne

100 proc. środków z OFE, w kwocie 162 mld zł, przekazujemy na prywatne, indywidualne konta emerytalne - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

"Rząd Prawa i Sprawiedliwości przedstawia Polakom propozycję przekazania całości środków z OFE w kwocie, dzisiaj, 162 mld zł" - mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej premier.

Szef rządu zaznaczył, że jest to 100 proc. środków z OFE, które rząd przekazuje "na prywatne indywidualne konta emerytalne uczestników OFE".

"Środki te będą w 100 proc. prywatne i dziedziczone tak, jak było to obiecywane 20 lat temu" - tłumaczył premier.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego jest to "najlepsza i najbardziej korzystna ze wszystkich prywatyzacji, jakie się zdarzyły po 1989 r."

I dodał: "dzisiaj dokonujemy prywatyzacji, gdzie zakumulowane środki przekazujemy obywatelom". Zaznaczył, że prywatyzacja "oddająca Polakom ich wypracowany kapitał (...) jest prywatyzacją sprawiedliwą".

Premier zaznaczył, że jego rząd "naprawił finanse publiczne". "Dlatego robimy dziś tę zmianę, bo jest możliwa ona dzięki uszczelnieniu systemu finansowego" - wskazał.

>>> Czytaj też: Ile pieniędzy zgromadziliśmy w OFE, a ile w rzeczywistości nam wypłacą?

Przy zmianach w OFE nie możemy zachwiać stabilnością rynków

"OFE to dzisiaj inwestycja, która w ogromnym stopniu została uplasowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Ze 163 mld zł około 127 mld zł ulokowane zostało w spółkach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. To oznacza, że wszelkie zmiany, które mogą się zadziać w obszarze OFE, muszą być robione bardzo ostrożnie, bardzo delikatnie. (...) Nie możemy zachwiać stabilnością rynków, stabilnością giełdy, czy szerzej rynku finansowego" - powiedział Morawiecki.

Premier powiedział, że rząd PiS chce naprawić błędy poprzedników i odbudować zaufanie Polaków do systemu emerytalnego.

"Państwo musi charakteryzować się też ciągłością działania, odpowiedzialnością, więc my naprawiany błędy naszych poprzedników i niejako sięgamy do tych obietnic naszych (...) poprzedników z czasów tworzenia OFE" - stwierdził Morawiecki.

Z OFE na prywatne Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) trafią te środki, które zostały indywidualnie uzbierane - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Premier był pytany o to, jakie środki z OFE trafią na IKE lub do ZUS: czy będzie to średnia kwota w wysokości ok. 10 tys. zł, czy tyle, ile faktycznie zostało odłożone w II filarze.

"Zakładamy, że takie, jakie zostały uzbierane. Jedni są już w systemie OFE od 19 lat, inni dopiero od niedawna. Oczywiście ta wartość jest uśredniona. I rzeczywiście u niektórych osób to może być kilkanaście tysięcy złotych, u innych może to być kilka tysięcy złotych" - odpowiedział premier na konferencji prasowej.

Jak tłumaczył, dlatego stara się "nie posługiwać za bardzo tą wartością (ok. 10 tys. zł - PAP) - ona może wprowadzać w błąd".

"Tu nie chodzi o to, że na każdego z tych uczestników dokładnie taka kwota będzie przeznaczona. Tylko będzie to związane z okresem, w którym dana osoba jest w systemie OFE" - wyjaśnił premier.

>>> Czytaj też: Pracownicy dostaną więcej na rękę? Znamy szczegóły zmian w PIT