Nacjonalizacja największego banku komercyjnego Ukrainy była niezgodna z prawem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2019, 12:52
bank
bank/ShutterStock
Przeprowadzona w 2016 r. nacjonalizacja największego banku komercyjnego Ukrainy, Prywatbanku, była niezgodna z prawem – orzekł w czwartek okręgowy sąd administracyjny w Kijowie. Pozew w tej sprawie złożył współwłaściciel banku, miliarder Ihor Kołomojski.

Decyzja sądu zapadła trzy dni przed wyborami prezydenckimi na , w których największe szanse na zwycięstwo ma showman . Jest on aktorem kabaretowym, występującym w stacji telewizyjnej, której właścicielem jest .

zapowiedział, że zaskarży orzeczenie. „Decyzja sądu nie jest prawomocna i zostanie zaskarżona przez bank narodowy. Po raz kolejny zwracamy uwagę, że stworzona przez sąd niepewność sytuacji prawnej podważa stabilność finansową” – oświadczył przedstawiciel banku centralnego Wiktor Hryhorczuk.

Petro Poroszenko, urzędujący prezydent i rywal Zełenskiego w II turze wyborów prezydenckich, mówił wcześniej, że powrót Prywatbanku w ręce Kołomojskiego grozi kryzysem finansowym oraz kryzysem we współpracy Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

„Gwałtowne ruchy w sprawie banku stworzą zagrożenie dla jego klientów. Decyzja na korzyść byłego właściciela będzie bolesnym uderzeniem we współpracę z MFW i związana będzie z ryzykiem dla stabilności makroekonomicznej, dla kursu walut i może wywołać nowy kryzys” – powiedział prezydent.

Prywatbank został znacjonalizowany w 2016 r. z powodu niewypłacalności. Narodowy Bank Ukrainy wyjaśniał wówczas, że różnica między rezerwami a ryzykiem kredytowym tej instytucji wyniosła 96 miliardów hrywien (ok. 15 mld zł). Po nacjonalizacji bank centralny oświadczył, że Prywatbank wykorzystywany był do prania brudnych pieniędzy.

Kołomojski mówił w wywiadach, że chce odszkodowania za nacjonalizację banku w wysokości 2 mld USD i nie ukrywał, że liczy, iż odzyska swoje pieniądze po zmianie prezydenta.

W ubiegłym tygodniu amerykański portal informacyjny Daily Beast podał, że Federalne Biuro Śledcze (FBI) prowadzi dochodzenie w sprawie możliwych przestępstw finansowych Kołomojskiego. Ma ono dotyczyć m.in. prania brudnych pieniędzy.

Oligarcha, którego majątek wyceniany jest przez magazyn "Forbes" na 1,2 mld dolarów, mieszka obecnie w Izraelu.

>>> Czytaj też: Rosja zakaże eksportu ropy i produktów naftowych na Ukrainę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj