Dlatego wytyczenie przez Ministerstwo Cyfryzacji i UKE warunków bazowych oraz strategii cyfrowej będzie dopiero wstępem do rozwoju modeli biznesowych, urządzeń i usług opartych o superszybką sieć bezprzewodową. Tu widzimy swoją kluczową rolę – Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii ma inkubować w polskiej gospodarce nowoczesne rozwiązania związane z siecią piątej generacji. Musimy i chcemy zrobić to możliwie jak najszybciej, tak aby wysoko pozycjonować Polskę w łańcuchu zmian technologicznych. Czas ma tu kluczowe znaczenie: czołowe koncerny przemysłowe już zaczynają przestawiać swoje fabryki w ten sposób, by po podłączeniu pod 5G mogły funkcjonować np. w oparciu o autonomiczne roboty napędzane sztuczną inteligencją, przekazujące sobie setki tysięcy informacji w każdej sekundzie. A to powoduje, że niskie koszty pracy przestaną być atutem lokalizacyjnym – liczyć się będzie dostępność m.in. infrastruktury 5G.

Superszybka sieć to także impuls rozwojowy dla lokalnych firm i ich R&D pracujących nie tylko nad elementami trendu Industry 4.0 (inteligentne maszyny), lecz także tym związanym z elementami do autonomicznych samochodów, dronów czy urządzeń telemedycznych. Przyjazne i otwarte regulacje w zakresie 5G oraz programy wsparcia inwestycji w tej technologii oznaczać będą, że nie będziemy tylko importerami w tej rewolucji: polscy naukowcy i przedsiębiorcy będą mieli niezbędną infrastrukturę do stworzenia rozwiązań i modeli biznesowych skalowalnych także poza Polską.

>>> Czytaj też: Mniejsze wykluczenie cyfrowe kluczem do wzrostu gospodarczego