"Nie ma powodu, by amerykański konsument płacił cła za, które wchodzą w życie dzisiaj" - oświadczył Trump w serii wpisów na Twitterze, wyjaśniając, że ChRL dotuje swoje produkty w tak dużym stopniu, iż faktycznie to ona ponosi niemal cały koszt wyższych stawek.
Dodał, że ceł można unikać kupując produkty z krajów nimi nieobjętych albo - najlepiej - kupując produkty z USA. "Wiele objętych stawkami firm będzie opuszczać Chiny na rzecz Wietnamu i innych takich krajów w Azji. To dlatego Chiny tak desperacko potrzebują umowy. W ten sposób nie zostanie nikt w Chinach, z kim można robić interesy. Bardzo źle dla Chin, bardzo dobrze dla USA (...) Dlatego Chiny nie powinny dokonywać odwetu - tylko pogorszą sprawę" - przekonywał Trump.
Trump skrytykował też władze w Pekinie za wycofanie się z niemal gotowego już porozumienia. "Powiedziałem otwarcie prezydentowi Xi (Jinpingowi) i wszystkim moim przyjaciołom w Chinach, że Chiny ucierpią bardzo mocno, jeśli nie zawrzecie porozumienia, ponieważ firmy będą zmuszone przenieść się z Chin do innych krajów. Będzie zbyt drogo, by kupować w Chinach. Mieliście wspaniałe porozumienie, prawie gotowe i wycofaliście się" - napisał amerykański prezydent.
W zeszłym tygodniu Trump , których sprzedaż w USA ma wartość 200 mld dolarów. Polecił też przedstawicielowi USA ds. handlu Robertowi Lighthizerowi przygotowanie kolejnej listy produktów, na które będą mogły być nałożone wyższe cła. Chodzi o produkty, których sprzedaż ma wartość 300 mld dolarów, co oznaczałoby, że praktycznie cały chiński eksport do USA objęty byłby wyższymi stawkami.
Poprzez podnoszenie stawek celnych Waszyngton chce skłonić Pekin do zmiany , w tym do rezygnacji z wymuszania transferów technologii i dotowania rodzimego sektora technologicznego, a także do zapewnienia większej ochrony praw własności intelektualnej.
>>> Czytaj też: Polityka Trumpa wobec Chin to "gospodarcze samobójstwo". To nic dobrego dla Europy
