Salvini ponownie powoduje spadek kursu euro. "Przepisy muszą zostać zmienione"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 maja 2019, 18:06
Matteo Salvini
Matteo Salvini/ShutterStock
Wicepremier Włoch Matteo Salvini doprowadził w środę, drugi dzień z rzędu, do spadku kursu euro i wzrostu oprocentowania włoskich obligacji, gdy powiedział, że europejskie normy fiskalne, regulujące deficyty budżetowe, muszą zostać zmienione.

"Jeśli istnieją europejskie przepisy, które prowadzą do śmierci głodowej kontynentu, to te przepisu muszą zostać zmienione" - powiedział dziennikarzom , odnosząc się do ustalonych przez limitów zadłużania państwa.

Salvini, który jest też liderem współrządzącej prawicowej Ligi, utrzymuje, że ograniczanie wydatków rządowych przez UE nie pozwala na pobudzanie gospodarki, np. przez zwiększanie wewnętrznego popytu.

We wtorek oświadczył: "Jeśli trzeba będzie naruszyć niektóre limity, takie jak 3 proc. czy (dług publiczny na poziomie) 130-140 proc. , to idziemy naprzód".

Unijny limit deficytu budżetowego wynosi 3 proc. PKB; Salvini obiecuje w swej kampanii przed wyborami europejskimi, że złamie ten przepis, jeśli doprowadzi to do spadku bezrobocia we Włoszech, które wynosi ponad 10 proc.

Drugi dzień z rzędu po wypowiedziach Salviniego spadły notowania euro. "W oczywisty sposób pojawiają się (na rynku) obawy o skutki antyunijnej retoryki" - powiedział w rozmowie z Reuterem ekspert ds. walut firmy Wells Fargo.

Notowania euro spadły mimo korzystanych wyników niemieckiej gospodarki, ponadto włoskie aktywa pociągnęły w dół europejskie giełdy.

Nie po raz pierwszy krytyczne uwagi Salviniego zaniepokoiły inwestorów, ale teraz, tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, jego komentarze na temat rozluźnienia dyscypliny finansowej robią szczególnie złe wrażenie - komentuje Reuters.

Komisja Europejska krytykuje gospodarcze pomysły włoskiego rządu i oskarża go o odchodzenie od zasad budżetowych strefy euro, co może zagrozić nie tylko Włochom, ale też całej strefie unii walutowej.

Dług publiczny Włoch przekracza 130 proc. i jest w UE drugi najwyższy po Grecji. Ocenia się, że wraz z Cyprem i Grecją Włochy należą do krajów, których gospodarki charakteryzują się największą nierównowagą, podczas gdy rząd w Rzymie planuje duże wydatki socjalne, jak krytykowany przez Brukselę dochód podstawowy oraz możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę w wieku 62 lat.

>>> Czytaj też: Morawiecki: "Odchodząc z BZ WBK nie wziąłem żadnej odprawy"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj