Chiny są skłonne sprzedawać metale ziem rzadkich, jeśli nikt nie będzie "dławił ich rozwoju"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 maja 2019, 13:12
Chiny są skłonne zaspokoić zapotrzebowanie innych krajów na metale ziem rzadkich na racjonalnym poziomie, ale kraje te nie mogą zwracać się przeciwko Chinom i dławić ich rozwoju – oświadczył w czwartek rzecznik tamtejszego ministerstwa handlu Gao Feng.

Na cotygodniowej konferencji prasowej w Pekinie Gao ocenił jako niemożliwą do zaakceptowania sytuację, w której do produkcji urządzeń.

Gao nie wymienił z nazwy żadnego państwa, ale komentatorzy łączą jego wypowiedź z napięciami handlowymi na linii. Państwowe chińskie media sugerowały, że Pekin może wykorzystać światową dominację Chin w produkcji metali ziem rzadkich jako broni w wojnie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Spekulacje nasiliły się po niedawnej wizycie prezydenta ChRL Xi Jinpinga w jednej z firm przerabiających te metale. Obserwatorzy uznali to za sygnał skierowany w stronę Waszyngtonu.

Metale ziem rzadkich to grupa 17 pierwiastków wykorzystywanych do produkcji wielu urządzeń – od smartfonów i komputerów po lasery, silniki elektryczne i uzbrojenie. Obecnie Chiny są zdecydowanie największym producentem tych surowców na świecie, choć ich złoża posiadają również inne państwa, w tym USA.

Amerykańska agencja badawcza US Geological Survey (USGS) ocenia, że metale ziem rzadkich występują na Ziemi „stosunkowo obficie”. Mimo to niewiele krajów je produkuje, m.in. dlatego że ich wydobycie i przetwarzanie jest trudne, kosztowne i niebezpieczne dla środowiska.

Oficjalny organ prasowy Komunistycznej Partii Chin (KPCh), dziennik „Renmin Ribao” zasugerował w środowym komentarzu, że Pekin jest gotów wstrzymać dostawy metali ziem rzadkich do USA w ramach odwetu za działania Waszyngtonu. „Radzimy stronie amerykańskiej, aby nie lekceważyła zdolności Chin do ochrony swoich praw i interesów rozwojowych. Nie mówcie, że was nie ostrzegaliśmy!” - grzmiał partyjny dziennik.

Władze USA niedawno praktycznie odcięły chiński koncern telekomunikacyjny Huawei od amerykańskiej technologii, co według ekspertów może utrudnić mu produkcję smartfonów i urządzeń stosowanych w sieciach 5G. Sankcje na Huawei poszerzyły zakres konfliktu handlowego pomiędzy krajami i nasiliły dwustronne napięcia.

>>> Czytaj też: Chiny: USA stosują "jawny terroryzm gospodarczy"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj