Włochy ukarane, ale Francja i Belgia już nie. Hiszpańskie media: KE stosuje podwójne standardy ws. dyscypliny budżetowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 czerwca 2019, 20:24
Decyzja Komisji Europejskiej o uruchomieniu procedury sankcji wobec Włoch za brak dyscypliny budżetowej idzie w parze z tolerowaniem rozchwianych budżetów Francji i Belgii, piszą w czwartek media w Hiszpanii, nazywając to podwójnymi standardami.

Madrycki dziennik "El Confidencial" zauważa, że włoskie finanse publiczne już od pewnego czasu przerażają pozostałe kraje członkowskie UE. Przypomina, że Rzym ma nie tylko ogromny dług publiczny, ale też pozbawione kontroli przychody i wydatki.

"Włochy prowadzą niemal samobójczą politykę finansową: zwiększają wydatki wtedy, kiedy dług publiczny przekracza już 132 proc. PKB" - pisze "El Confidencial".

Gazeta alarmuje, że problemy włoskiej gospodarki mogą być "zaraźliwe" i doprowadzić w niedługiej przyszłości unijną gospodarkę do poważnych trudności.

"Biorąc pod uwagę osłabienie włoskiego systemu finansowego i przeżywany aktualnie kryzys wzrostu gospodarczego, to efekt polityki budżetowej Rzymu może okazać się bombą z opóźnionym zapłonem dla euro. Wybuch może nastąpić w każdej chwili" - czytamy.

Ale "El Confidencial" wskazuje też na brak dyscypliny budżetowej Francji oraz Belgii i ocenia, że Komisja Europejska "ma podwójne standardy" w kwestii karania państw o rozregulowanej polityce finansowej.

"Uruchomienie procedury ukarania Rzymu dowodzi końca pobłażliwości względem populistycznego rządu Włoch. Tylko tak można wytłumaczyć próbę ukarania tego kraju, podczas gdy przebacza się Francji i Belgii, które również przekroczyły zapisane w unijnych protokołach poziomy deficytu oraz długu" - ocenia "El Confidencial".

Z kolei dziennik "El Mundo", odnotowując próbę ukarania Włoch przez KE, podkreśla, że w środę władze unijne zaaprobowały natomiast stan finansów publicznych Hiszpanii. Gazeta ocenia, że choć nie można ich jeszcze nazwać "całkowicie uporządkowanymi", to władze unijne nazywają je "stosunkowo uregulowanymi".

"El Mundo" odnotowuje, że zamknięcie przez Madryt roku 2018 z deficytem poniżej 3 proc. pozwoliło na zdjęcie Hiszpanii - po raz pierwszy od 2009 r. - z "czarnej listy" państw objętych tzw. procedurą nadmiernego deficytu.

>>> Czytaj też: Niemcy są za objęciem Włoch procedurą nadmiernego deficytu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj