Podwójny rocznik w szkołach średnich. Jak będzie wyglądała rekrutacja i czy wystarczy miejsc?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lipca 2019, 16:23
Niektóre szkoły opustoszały
szkoła/ShutterStock
We wrześniu o przyjęcie do szkół średnich będą się starać zarówno uczniowie ostatniego rocznika gimnazjów, jak i uczniowie ósmych klas. Dla chętnych może nie wystarczyć miejsc.

W roku szkolnym 2019/2020 naukę w szkołach ponadgimnazjalnych rozpocznie , na który składają się uczniowie ostatniej już klasy wygaszonych gimnazjów i absolwenci szkół podstawowych. Będzie to ok.700 tys. osób – w roku szkolnym 2018/19 ich liczba wynosiła 474 tys. Do szkół zgłaszają się ogromne liczby chętnych – na jedno miejsce w najlepszych liceach może przypadać nawet kilka tysięcy zainteresowanych.

Jak zapewnia Ministerstwo Edukacji postępowanie rekrutacyjne dona rok szkolny 2019/2020 zostanie przeprowadzone odrębnie dla absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej i gimnazjum. Oznacza to, że uczniowie, którzy ukończą VIII klasę szkoły podstawowej i III klasę gimnazjum nie będą rywalizowali o te same miejsca. Będą ubiegać się o miejsca przewidziane tylko dla absolwenta konkretnej szkoły.

>>> Czytaj też: Opublikowano prestiżowy ranking najlepszych uczelni świata. Pierwszy uniwersytet z Polski dopiero na 338. miejscu

Na pierwszym etapie postępowania będą obowiązywały następujące kryteria:

• wyniki egzaminu ósmoklasisty lub egzaminu gimnazjalnego,

• oceny (na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej lub gimnazjum) z języka polskiego, matematyki i z dwóch obowiązkowych zajęć edukacyjnych ustalonych przez dyrektora szkoły przeprowadzającego rekrutację,

• świadectwo ukończenia szkoły podstawowej lub gimnazjum z wyróżnieniem,

• szczególne osiągnięcia wymienione na świadectwie ukończenia szkoły podstawowej lub gimnazjum.

Za świadectwo oraz egzamin ósmoklasisty/gimnazjalny będzie można zdobyć po 100 punktów (za każdy). Szczególne osiągnięcia poświadczone na świadectwie zostaną nagrodzone maksymalnie osiemnastoma punktami, a działania o charakterze społecznym, np. wolontariat – trzema.

Choć resort edukacji zapewnia, że w nie zabraknie miejsca dla żadnego z zainteresowanych, to wszelkie obietnice zweryfikuje dopiero rzeczywistość. Wielu samorządowców wątpi w sukcesywne dostosowanie placówek do wymogów reformy, mimo wielomilionowych nakładów na ten cel. Najlepsze szkoły już obecnie zmagają się z ogromną liczbą chętnych, a ją zwielokrotniła. Dyrektorzy ostrzegają, że nie ma możliwości, by liczba oddziałów w placówkach wzrosła. Niektóre ze szkół zmniejszyły dotychczasową liczbę pierwszych klas, ponieważ  obiekty są zbyt małe, by pomieścić tak wiele uczniów. W efekcie dostanie się do wymarzonego liceum, technikum czy zawodówki będzie bardzo utrudnione. Z tego względu obecni absolwenci podstawówek oraz gimnazjów mogli rekrutować do dowolnej liczby szkół średnich.

Inną problematyczną kwestię stanowi niewystarczająca liczba nauczycieli. to też podwójna podstawa programowa - inna dla absolwentów podstawówki, inna dla ostatnich gimnazjalistów. Sytuacja ta wiąże się ze zwiększeniem obowiązków grona pedagogicznego. By ją rozwiązać koniecznym może być zatrudnienie nowych nauczycieli, co generuje wydatki szkoły.

>>> Czytaj też: Ukraińscy studenci wypełniają lukę po polskich żakach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj