Europarlament lubi pouczać innych. Sam ma jednak kilka grzechów na sumieniu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2019, 07:10
Parlament Europejski
Parlament Europejski/ShutterStock
Liczenie głosów na oko, nonszalancja w procedurach, wielkie pieniądze bez nadzoru, spadochroniarze na urzędach – to nie przystoi parlamentowi największej demokracji na świecie. Od wtorku izba w nowym składzie i w nowym rozdaniu ma szansę na poprawę. Na to – jak mówi Giegold – Europejczycy zasługują.

We wtorek (2 lipca) w Strasburgu zaczną prace deputowani dziewiątej kadencji – nowi posłowie, nowe władze, ale stare problemy. Szybko zapewne powróci na agendę kluczowy z naszego punktu widzenia pakiet mobilności. To z jego powodu poprzednia kadencja PE zakończyła się burzliwie. Głosowanie w tej sprawie pokazało, że w procedurach europarlamentu nie wszystko działa bez zarzutu, a większość, gdy chce, potrafi przepychać swoje racje kolanem.

Pakiet mobilności ma uregulować pracę kierowców ciężarówek. Wprowadzenie zbyt surowych przepisów mogłoby uderzyć w polskie firmy, które przewodzą w transporcie międzynarodowym w Europie. Dlatego nasi europosłowie, niezależnie od barw partyjnych, walczyli o to, by izba odroczyła prace nad pakietem i powróciła do niego już po wyborach. Na ostatniej prostej zarzucili nawet europarlament ponad tysiącem poprawek, licząc na to, że decydowanie w sprawie tak dużej liczby zapisów będzie na tyle skomplikowane, iż izba zdecyduje się odroczyć prace. Był to fortel, ale – jak przekonywali nasi europosłowie – zgodny z regulaminem.

Pomimo tego izba zdecydowała się jednak procedować. Głosowanie poprawka po poprawce było na tyle czasochłonne, że po kilkunastu minutach połączono je w bloki. To, w ocenie polskich deputowanych, łamało zasady regulaminu, bo poprawki można łączyć tylko tematycznie. A wówczas zblokowano je ad hoc według grup politycznych – na podstawie tego, kto je złożył. PiS zapowiedział wtedy skargę na sposób procedowania pakietu mobilności do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Nie przejmując się tym, europarlament swoje stanowisko przeforsował, popierając niekorzystne dla polskiego sektora transportu zapisy.

Ale to nie koniec walki o pakiet mobilności.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj