Groźba wybuchu nowej wojny. Chiny ostrzegają USA przed "niebezpiecznymi obszarami"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
54 minut temu
Groźba wybuchu nowej wojny. Chiny ostrzegają USA przed "niebezpiecznymi obszarami"
Groźba wybuchu nowej wojny. Chiny ostrzegają USA przed "niebezpiecznymi obszarami"/PAP/EPA
Przewodniczący Chin Xi Jinping powiedział w czwartek podczas spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Pekinie, że kwestia Tajwanu jest najważniejszą sprawą w relacjach obu krajów i może doprowadzić do konfliktu między nimi – podała chińska agencja Xinhua. Chiński przywódca uznał to za "najważniejszą sprawę w relacjach chińsko-amerykańskich".

"Jeśli zostanie odpowiednio rozwiązana, stosunki między obu krajami będą mogły zachować całkowitą stabilność. Przy nieodpowiednim podejściu oba państwa mogą wejść w kolizję, a nawet konflikt, co popchnie całe relacje chińsko-amerykańskie w bardzo niebezpieczne obszary" – podała agencja Xinhua. Wypowiedź Xi nie padła podczas części spotkania otwartej dla mediów.

Chiny. Xi Jinping poruszył kwestię Tajwanu. Groźba nowej wojny z USA

W reakcji na te słowa rzeczniczka rządu Tajwanu Michelle Lee powiedziała, że zagrożenie wojskowe ze strony Chińskiej Republiki Ludowej jest jedynym źródłem niestabilności w regionie. - Stany Zjednoczone wielokrotnie potwierdzały swoje jasne stanowisko w sprawie zdecydowanego wsparcia Tajwanu i rząd w Tajpej jest za to bardzo wdzięczny – podkreśliła Lee, cytowana przez agencję Reutera.

Przed szczytem komentatorzy przewidywali, że Xi może wywierać presję na Trumpa w sprawie Tajwanu. Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzoną wyspę za część Chińskiej Republiki Ludowej i dążą do przejęcia nad nią kontroli, nie wykluczając przy tym użycia siły. Protestują też przeciwko sprzedaży Tajwanowi amerykańskiego uzbrojenia.

Miliardy na zbrojenia dla Tajwanu wstrzymane. Trump negocjuje z Xi

W grudniu administracja Donalda Trumpa ogłosiła rekordowy pakiet uzbrojenia Tajwanu warty ponad 11 mld dol. Prezydent USA wstrzymał jednak tę transakcje po proteście Chin, które zagroziły odwołaniem szczytu. Szef Pentagonu Pete Hegseth, który towarzyszy Trumpowi w Pekinie, sugerował, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie. Przekazania Tajwanowi broni domagają się kongresmeni obu partii.

Spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga rozpoczęło się w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie i trwało około dwóch godzin. To pierwsza od dziewięciu lat wizyta amerykańskiego przywódcy w Chinach. W skład amerykańskiej delegacji wchodzą m.in. sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz skarbu Scott Bessent, szef Pentagonu Pete Hegseth, a także szefowie amerykańskich korporacji, w tym Apple, Nvidii, Tesli i Boeinga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj