Rząd szykuje kolejny cios w smog

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lipca 2019, 15:02
Rynek olejów smarowych w Polsce
Rynek olejów smarowych w Polsce/Media
Dwa ministerstwa pracują nad projektem uszczelnienia szarej strefy obrotu zużytymi olejami. Teraz są one na potęgę nielegalnie wykorzystywane do ogrzewania, co powoduje emisję trujących związków do powietrza. Dotarliśmy do projektowanych zmian. Czy projekt ma szanse na realizację?

O uszczelnienie systemu zagospodarowania zużytych olejów apelowano od dawna. Dane z różnych urzędów pokazują, że w Polsce działa spora szara strefa obrotu niebezpiecznymi odpadami. Budżet traci na tym rocznie setki milionów złotych potencjalnych wpływów z akcyzy i podatków. Oliwy do ognia dodały prowadzone w miastach kontrole smogowe. Okazało się, że zamiast być utylizowane oleje odpadowe są wykorzystywane do spalania w prymitywnych kotłach, co potęguje smog. W trakcje spalania wydziela się potężna ilość rakotwórczych trucizn: metali ciężkich, benzopirenów, dioksyn i furanów. To stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia Polaków.

Oleje odpadowe powstające ze zużywania smarów spalają nielegalnie nie tylko warsztaty samochodowe, ale też mieszkańcy czy firmy. W Warszawie takim trującym olejem ogrzewał się... ośrodek sportowy. Zużyty olej silnikowy jest niebezpiecznym odpadem i powinien być utylizowany tylko w dostosowanych instalacjach przemysłowych. W Unii Europejskiej regeneracją olejów odpadowych zajmuje się 28 zakładów, w Polsce specjalizuje się w tym Rafineria Jedlicze.

Dodatkowa opłata dla kupujących

Za projekt zmiany prawa wzięły  się dwa resorty: Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Ministerstwo Finansów. Likwidację lub przynajmniej maksymalne ograniczenie szarej strefy ma przynieść połączenie dwóch rozwiązań sprawdzonych w obrocie paliwami oraz gospodarce zużytymi bateriami i akumulatorami. Portal WysokieNapiecie.pl dotarł do wstępnego projektu o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw.

Proponuje się wprowadzenie opłaty depozytowej, co odczuje każdy kupujący lub wymieniający oleje smarowe w aucie czy w maszynach przemysłowych. Za zapłacenie opłaty zostanie odpowiedni kwitek. Opłata zostałaby zwrócona po oddaniu odpadu, nie będzie pobierana w przypadku równoczesnego zwrotu odpowiedniej ilości zużytego oleju odpadowego. Ile wyniesie? To ma określić w rozporządzeniu Minister Finansów. Proponowane stawki to 4,5 zł za litr, co maksymalnie może wzrosnąć do 10 zł za litr.

>>> Kto zostałby objęty systemem? Jaki będą kary za nieprzekazywanie olejów odpadowych do odpowiedniej instalacji prowadzącej recykling? Kiedy przepisy mają szanse wejść w życie? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj