Wicepremier Jarosław Gowin: 8 tys. zł na rękę w dużych miastach to nie są wysokie zarobki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 września 2019, 13:48
Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin uczestniczy w prezentacji projektu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce
Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin /ShutterStock
Osiem tysięcy zł. na rękę w takich miastach jak Warszawa, Kraków, Poznań i Wrocław, to nie są wysokie zarobki - podkreślił we wtorek wicepremier Jarosław Gowin. Ocenił jednocześnie, że zniesienia limitu składek na ZUS to "kontrowersyjne rozwiązanie".

W projekcie budżetu na 2020 r. założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku ma wpłynąć 5,1 mld zł.

W internetowej części wtorkowej rozmowy w Radiu Zet, odniósł się do tej propozycji zniesienia limitu składek ZUS. W jego ocenie jest to "kontrowersyjne rozwiązanie". "Wraz z panią minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigą Emilewicz będziemy jeszcze dyskutować z naszymi kolegami z Prawa i Sprawiedliwości, czy ten element jest niezbędny, żeby zrównoważyć budżet – mówił szef partii Porozumienie.

Dopytywany, dlaczego uważa, że jest to kontrowersyjny projekt, wicepremier odparł: "Dlatego, że uderza w klasę średnią, która jest - jeżeli chodzi o grupy społeczne - zawsze w każdym demokratycznym kraju kołem zamachowym rozwoju cywilizacyjnego".

Na uwagę, że obecnie roczne zarobki na poziomie 142 950 zł. zwalniają z konieczności opłacania składek ZUS, co - w przeliczeniu na miesiące - wynosi osiem tysięcy złotych miesięcznie "na rękę", Gowin zauważył: "Trzeba się zastanowić czy akurat kwota 140 tysięcy jest dobrą granicą, czy jednak ten ZUS nie powinien być płacony, czy powstrzymywany, likwidowany od nieco wyższych wynagrodzeń".

"Dlatego, że osiem tysięcy zł. na rękę w takich miastach jak Warszawa, Kraków, Poznań, Wrocław to nie są zarobki wysokie" – ocenił Gowin. "Moim zdaniem, najlepiej byłoby, gdybyśmy w ogóle nie zmieniali tego przepisu" - powiedział. "A jeżeli mielibyśmy to likwidować, to jednak wyraźnie podniósłbym ten próg" - dodał minister.

Obecnie zarabiający w ciągu roku powyżej limit 30-krotności nie muszą płacić składek ZUS. Projekt budżetu na 2020 r. zakłada brak deficytu, przy zrównoważeniu dochodów i wydatków na poziomie 429,5 mld zł.

>>> Czytaj też: Narodziny PiSonomiki. Jakie skutki dla gospodarki będzie miało podniesienie pensji minimalnej? [ANALIZA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj