Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego: Największym problemem ochrony zdrowia jest bałagan [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
29 września 2019, 21:16
Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego: Największym problemem ochrony zdrowia jest bałagan [WYWIAD]
prof. Adam Maciejczyk/DGP
Pacjent ma trzy razy zlecone – za każdym razem przez innego lekarza – te same badania! Dlaczego? Bo oni o sobie i swoich zleceniach nie wiedzą. Gdy szpital, a wraz z nim i pacjent, jest w sieci, wszystkie wyniki chorego są widoczne - mówi prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Podaję się do dymisji.

Wprowadzam krajową sieć onkologiczną i infolinię onkologiczną dla każdego pacjenta.

Ale ona jest już przygotowana, tu niewiele trzeba, by osiągnąć sukces i udowodnić panu, panie premierze, że trzeba tę sieć rozszerzyć na pozostałe dziedziny ochrony zdrowia.

Pieniądze są potrzebne, ale to tylko narzędzie. Największym problemem ochrony zdrowia jest bałagan, zaś kluczem do posprzątania tego bałaganu jest informacja.

To prawda, choć rak jest ponadpartyjny.

Takiej infolinii, do której mógłby pan zadzwonić w środku nocy i powiedzieliby panu, żeby zamiast zajmować kolejkę na SOR-ze przeszedł się pan lub wezwał nocną pomoc medyczną. Więcej – oni za dnia znaleźliby panu termin i miejsce badań.

Zacznijmy od początku, opowiem, jak to działa pilotażowo w dwóch województwach: dolnośląskim i świętokrzyskim w infolinii onkologicznej. To samo powinno się dziać z innymi specjalizacjami.

Dzwoni pan lub pana lekarz na infolinię onkologiczną. Tam pana umawiają na wizytę. Mówią, gdzie i o której ma się pan stawić, podają numer pokoju. Jednocześnie podczas tej wizyty informują pana, kto będzie pańskim opiekunem medycznym.

Opiekunem, asystentem, kimś, kto będzie od teraz umawiał pańskie wizyty i towarzyszył panu do końca leczenia.

To po to, żeby nie musiał pan za każdym razem dzwonić na infolinię i zaczynać od początku. Ten opiekun, czy jak go nazwiemy, sam będzie do pana dzwonił i mówił, że na przykład zwolniło się miejsce i czy może pan przyjść wcześniej.

Bo może panu proponować wizyty nie tylko w jednym szpitalu. Taki przykład – we Wrocławiu trzeba czekać na rozpoczęcie radioterapii tydzień, maksimum 10 dni, ale już w Legnicy lekarz przyjmuje od ręki. Pacjent ze Środy Śląskiej, w połowie drogi między Legnicą a Wrocławiem, może więc sobie wybrać. Tak samo można by zrobić z tomografem, USG czy innymi badaniami.

Pomoże. Nie mogę obiecać cudów, ale najlepiej zadzwonić na infolinię, bo oni mają pana dane i wyniki badań, wiedzą, jak poważna jest sprawa i zastanawiają się, jak pomóc. Może przyśpieszą termin albo zaproponują inne miasto.

I to jest kolejna, mniej widoczna dla pacjenta, ale niesłychanie ważna rola sieci szpitali – ona wprowadza takie same standardy wszędzie, a więc w Płocku czy Legnicy będą one takie same jak w Warszawie czy Krakowie. Mało tego, szpitale będą oceniane, będzie prowadzony nadzór merytoryczny.

Dlatego jeśli pacjent będzie potrzebował drugiej opinii albo sytuacja będzie trudna, to trafi do kliniki, pod opiekę profesora. Nie ma jednak powodu, by leczeniem w Polsce zajmowali się wyłącznie profesorowie. Mieszka pan w Kutnie…

Nie musi pan na każde badanie jeździć do Centrum Onkologii w Warszawie, które się w ten sposób zakorkuje. Od swojego opiekuna dowie się pan, czy nie może tego samego badania zrobić w Łodzi czy Płocku i dopiero z wynikami jechać do swojego lekarza. On zresztą będzie je miał od razu, bo będą w systemie komputerowym.

Właśnie po to jest sieć, by wyeliminować taki szpital, nie płacąc mu za badania. Już samo stworzenie sieci spowoduje podniesienie poziomu leczenia.

Cały wywiad przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj