"Financial Times", który przed wyborami nie udzielił poparcia żadnej z partii, podkreśla, że podjęte przez premiera Borisa Johnsona ryzyko przedterminowych wyborów opłaciło się "w spektakularnym stylu", bo wyborcy w przytłaczającej większości poparli jego hasło "Dokończmy brexit".

"The Times" pisze, że wybory zmieniły polityczną mapę Wielkiej Brytanii, bo "czerwony mur" laburzystowskich okręgów w północnej i środkowej Anglii został rozbity. Przewiduje też, że efektem spodziewanego dobrego wyniku Szkockiej Partii Narodowej (SNP) będzie napięcie między władzami w Londynie a Edynburgu w kwestii drugiego szkockiego referendum niepodległościowego.

Konserwatywny "Daily Telegraph", który tradycyjnie udzielił poparcia torysom, komentuje, że wybory umacniają pozycję Jeremy'ego Corbyna jako najmniej popularnego i najmniej skutecznego przywódcy Partii Pracy w jej współczesnej historii.

Reklama

Lewicowo-liberalny "The Guardian", który z pewnymi zastrzeżeniami, ale jednak poparł Partię Pracy, pisze o "druzgocącej porażce" Corbyna i odrzuceniu przez wyborców jego propozycji "prawdziwej zmiany" Wielkiej Brytanii. Przewiduje też, że w związku ze skalą przegranej Corbyn będzie musiał zmierzyć się z wezwaniami do rezygnacji.

Konserwatywny tabloid "Daily Mail" wzywa czytelników, by się "radowali", bo przytłaczające zwycięstwo konserwatystów "otwiera drogę do tego, by Wielka Brytania wreszcie opuściła UE". Pisze także, że konserwatyści zdobyli północ Anglii rozbijając "czerwony mur" bezpiecznych okręgów Partii Pracy.

Inny sprzyjający konserwatystom tabloid, "Daily Express", wyraził zadowolenie, że "po historycznym zwycięstwie wola wyborców (w sprawie wyjścia z UE - PAP) zostanie wreszcie wypełniona".

Z kolei popierający Partię Pracy "Daily Mirror" pisze, że efektem jej najgorszego wyniku od 1935 roku jest "koszmar przed Bożym Narodzeniem", który jak przewiduje potrwa pięć lat.

Szkocki dziennik "The Herald" spodziewa się, że efektem sukcesu SNP będzie konstytucyjny kryzys, zaś szkocki tabloid "Daily Record" ujął sprawę bardziej bezpośrednio pisząc, że Wielka Brytania znalazła się "na krawędzi".

>>> Czytaj też: Szef RE: UE oczekuje szybko głosowania nad porozumieniem w sprawie brexitu