Światowa Organizacja Handlu sparaliżowana. Nie ma kto rozstrzygać sporów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2019, 20:00
Siedziba Światowej Organizacji Handlu w Genewie
Siedziba Światowej Organizacji Handlu w Genewie/ShutterStock
Unijni liderzy na zakończonym w piątek szczycie w Brukseli wyrazili zaniepokojeni paraliżem mechanizmu rozstrzygania sporów w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). Takie stwierdzenie znalazło się w konkluzjach szczytu.

11 grudnia Organ Apelacyjny WTO przestał działać. Żeby funkcjonować, potrzebuje on minimalnej liczby sędziów. W czwartek mandat jednego z nich wygasł, co oznacza brak możliwości rozstrzygania sporów. "Paraliż wynika z tego, że niektórzy członkowie WTO, jak USA, blokują nowe nominacje. " - powiedziało PAP źródło w KE.

W efekcie poważne spory handlowe, w tym konflikt USA z Chinami, czy kwestia ceł na metale nałożonych przez prezydenta USA Donalda Trumpa, nie mogą zostać rozwiązane przed arbitrażem handlowym WTO.

Przywódcy wezwali więc na szczycie Parlament Europejski i Radę UE do przeanalizowania propozycji Komisji Europejskiej, aby do tej nowej sytuacji dostosować, zgodnie z zasadami WTO, obecne prawodawstwo unijne. Ta propozycja, przedstawiona w czwartek, ma umożliwić UE ochronę swych interesów handlowych mimo paraliżu systemu.

"To decydujący moment dla multilateralizmu i światowego systemu handlu. Wraz z zamknięciem Organu Apelacyjnego tracimy system rozstrzygania sporów, który umożliwiał egzekwowanie zasad i był niezależnym gwarantem bezstronności ich stosowania w ramach WTO. Dążymy do zreformowania WTO i przywrócenia dobrze funkcjonującego systemu WTO, ale nie możemy pozwolić sobie na pozostanie bez możliwości obrony, w przypadku, gdy nie da się znaleźć zadowalającego rozwiązania w ramach WTO. Proponowane przez nas zmiany umożliwią nam obronę naszych przedsiębiorstw, pracowników i konsumentów w każdym przypadku, gdy nasi partnerzy nie przestrzegają zasad" - powiedział unijny komisarz ds. handlu Phil Hogan.

Obecne rozporządzenie – podstawa na mocy prawa UE do wprowadzania środków zapobiegawczych w handlu – wymaga, aby spór przechodził przez procedury WTO, z odwołaniem włącznie, zanim Unia będzie mogła podjąć swoje działania. Brak funkcjonującego Organu Apelacyjnego WTO pozwala członkom WTO na uchylanie się od zobowiązań i unikanie wiążącego orzeczenia poprzez zwykłe odwoływanie się od sprawozdania zespołu orzekającego.

Propozycja Komisji Europejskiej umożliwi UE reagowanie nawet wtedy, gdy WTO nie wyda prawomocnego orzeczenia na szczeblu odwoławczym, ponieważ inny członek WTO będzie blokować rozwiązywanie sporu poprzez odwoływanie się, uniemożliwiające zakończenie postępowania.

Ten nowy mechanizm będzie również miał zastosowanie do postanowień dotyczących rozstrzygania sporów zawartych w regionalnych lub dwustronnych umowach handlowych, których stroną jest UE. Unia musi być w stanie zdecydowanie reagować w przypadku, gdy partnerzy handlowi utrudniają skuteczne rozstrzyganie sporów, na przykład poprzez blokowanie składów orzekających.

>>> Polecamy: Historyczne zwycięstwo Johnsona. Konserwatyści będą mieć samodzielną większość

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj