Żyjemy już w nowej erze. Amerykańskie cła są na najwyższym poziomie od prawie 100 lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 lipca 2025, 12:35
Świat, gospodarka, finanse
Żyjemy już w nowej erze. Amerykańskie cła są na najwyższym poziomie od prawie 100 lat/Shutterstock
To nowa era amerykańskiego protekcjonizmu handlowego, zaś skutki ceł Donalda Trumpa odbije się na całym systemie handlowym świata - ocenia prof. Eswar Prasad. Amerykańskie cła są bowiem na najwyższym poziomie od lat 30. XX wieku - przypomina dziennik "Financial Times", powołując się na analizy przeprowadzone na Uniwersytecie Yale w New Haven, w stanie Connecticut.

Obecne cła jak te z lat 30. XX wieku

Według ekonomistów, od stycznia, kiedy to Trump ponownie został gospodarzem Białego Domu, efektywny poziom taryf celnych w USA osiągnął ok. 17,3 proc., co w historii USA zostało ostatni raz odnotowane po podwyżce ceł w 1930 r.

Uwzględniając najnowsze porozumienie handlowe, zawarte w niedzielę przez USA i Unię Europejską, wartość ta zbliży się do 20 proc. Wskaźnik ten może jeszcze wzrosnąć, jeśli Trump spełni swoją groźbę nałożenia pełnych ceł wzajemnych na kraje, które nie zawrą z nim porozumienia do 1 sierpnia.

Nowa era

W opinii profesora polityki handlowej na Uniwersytecie Cornell, Eswara Prasada, amerykański przywódca „zainicjował nową erę amerykańskiego protekcjonizmu handlowego, która ostatecznie odbije się echem w całym światowym systemie handlowym”.

Brytyjski dziennik przypomniał, że wdrażana przez Trumpa polityka handlowa jest bardzo chaotyczna, z wieloma zwrotami akcji oraz licznymi negocjacjami prowadzanymi między krajami a Waszyngtonem. W kwietniu prezydent został zmuszony do zawieszenia najwyższych wzajemnych ceł po tym, gdy jego deklaracja o ich wprowadzeniu wywołała zawirowania na światowych rynkach akcji i gwałtowną wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych.

Ulgi dla wybranych krajów

Według „FT” od początku roku Trump zawarł ograniczone umowy lub zaoferował znaczne ulgi krajom pokrywającym 60 proc. amerykańskiego importu, osłabiając w ten sposób siłę najwyższych ceł, którymi groził. Oprócz UE do tego wąskiego grona należą: Wielka Brytania, Indonezja, Filipiny, Japonia i Wietnam.

Inwestorzy z zadowoleniem przyjęli falę porozumień celnych, zawartych w ostatnich dniach między USA a tymi krajami. Jak stwierdził „FT”, ekonomiści liczą na to, że groźba wojny handlowej na pełną skalę została zażegnana. Akcje w USA, Europie i Japonii osiągnęły w ostatnich dniach rekordowe poziomy wzrostu po kwietniowej zapaści na giełdach.

Z Londynu Marta Zabłocka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj