Müller: polski rząd stoi na stanowisku, by nie eskalować konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2020, 07:58
Stanowisko polskiego rządu jest takie, żeby kwestie związane z polityką na Bliskim Wschodzie łagodzić; zależy nam, żeby nie eskalować tego konfliktu - podał w środę rzecznik rządu Piotr Müller, komentując sytuację po atakach rakietowych Iranu na bazy USA w Iraku.

Müller był pytany w radiowej Jedynce, na co zdecydują się polskie władze, jeżeli prezydent USA Donald Trump oficjalnie poprosi Polskę o wsparcie w konflikcie z Iranem. "Na tę chwilę stanowisko polskiego rządu jest takie, żeby kwestie związane z polityką na Bliskim Wschodzie łagodzić, czyli nam zależy, zresztą tak jak wszystkim - Amerykanie przecież również o tym mówią, żeby nie eskalować tego konfliktu" - powiedział rzecznik rządu.

"Podchodzimy do tego w sposób zrównoważony, ale również wiemy doskonale, że sytuacja może się diametralnie zmieniać i będziemy na nią reagować dynamicznie. Na tę chwilę żadnych tutaj jednoznacznych stwierdzeń nie możemy wygłaszać" - dodał Müller.

Przypomniał też - tak jak wcześniej poinformował PAP - że wśród polskich żołnierzy stacjonujących w amerykańskiej bazie wojskowej w Al Asad, zaatakowanej w nocy z wtorku na środę przez Iran, nie ma ofiar. Dodał też, że nie ma podjętych żadnych decyzji "co do zmiany kontyngentu polskich żołnierzy, wycofywania się". Rzecznik rządu zaznaczył też, że żadne informacje nie potwierdzają, by w Polsce były jakiekolwiek zagrożenia terrorystyczne związane z konfliktem Iranu z USA.

W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków.

Jak podała związana z rządem w Teheranie prywatna irańska agencja Fars, lotnictwo irańskie użyło pocisków krótkiego zasięgu Fateh-313. W ocenie amerykańskiego wywiadu wojskowego, Iran dysponuje arsenałem obejmującym ponad 2 tys. pocisków balistycznych.

Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez wojska USA w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Jest ona również miejscem stacjonowania około setki personelu wojskowego z Polski. W bazie wojskowej w Irbilu w irackim Kurdystanie, którą również ostrzelano, przebywa z kolei oprócz Amerykanów 115 żołnierzy niemieckich.

Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi 5 tys. żołnierzy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj