Minister Zagórski: KE i Polska myślą podobnie ws. wykorzystywania danych w gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2020, 19:54
Komisja Europejska i Polska myślą podobnie ws. wykorzystania danych w gospodarce. Uważamy, że powinny służyć przede wszystkim unijnym, a nie globalnym, nieunijnym koncernom - powiedział PAP w poniedziałek w Brukseli minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Zagórski spotkał się w Brukseli m.in. z unijnym komisarzem ds. rynku wewnętrznego Thierrym Bretonem. "Rozmawialiśmy o danych, które są kluczowe, jeśli chodzi o rozwój nowoczesnych gospodarek. O tym co zrobić, by z jednej strony gospodarka rozwijał się dzięki dopływowi tych danych, a z drugiej, w jaki sposób zapewnić, aby dane, które wytwarzają europejskie podmioty, przede wszystkim trafiały do unijnych firm. To jest kluczowe wyzwanie" - ocenił.

Jak powiedział, Breton jest zdania, że dane europejskie, prywatne i publiczne, w pierwszej kolejności trafiają do technologicznych gigantów, czyli firm spoza UE. "Jeśli przyjmiemy, a tak jest, że dane to paliwo nowoczesnej gospodarki, to one napędzają gospodarki państw, które nie są członkami UE. Potrzebny jest więc swobodny przepływ danych w ramach UE, ale powinniśmy dbać o to, aby one w pierwszym rzędzie zasilały naszą gospodarkę. Myślenie Polski i Komisji Europejskiej jest w tym zakresie zbieżne" - wskazał.

Jeszcze w lutym w tej sprawie KE ma przedstawić komunikat. Chodzi o przyjęcie nowej europejskiej strategii w tym zakresie. Ma ona pozwolić maksymalnie wykorzystywać wartość danych jako stale rosnącego zasobu gospodarki cyfrowej. Chodzi tu m.in. o prace nad sztuczną inteligencją oraz jej wykorzystanie z poszanowaniem europejskich wartości i praw.

"Jeśli chcemy rozwijać rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji w Europie, to musimy pamiętać, że ta sztuczna inteligencja żywi się danymi. Stąd potrzebne jest ich uwolnienie, ale tak, żeby nie wypływały poza UE" - zaznaczył.

Zagórski powiedział, że rozmowy z Bretonem dotyczyły też podatku cyfrowego. To koncepcja, która w UE jest tematem dyskusji od wielu miesięcy. Zakłada opodatkowanie koncernów, które zarabiają na unijnym rynku cyfrowym, ale nie płacą w UE podatków. Jak dotąd jednak kraje członkowskie nie porozumiały się co do tego podatku.

"Stanowisko w tej kwestii jest dość spójne. Czekamy jednak na to, co w tej kwestii wypracuje OECD. Liczymy na to, że konsensus w sprawie reguł dla tego podatku będzie osiągnięty. Podczas spotkania przypomniałem o wspólnym stanowisku premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Francji Emmanuela Macrona o tym, że podatek cyfrowy powinien zasilać budżet UE. W tej kwestii trudno oczekiwać innego myślenia KE" - zaznaczył minister.

Zagórski jest przekonany, że w tej kwestii możliwy jest konsensus między krajami członkowskimi. "Od wielu lat uważam, że podatek cyfrowym ma sens wtedy, jeśli będzie po pierwsze ogólnounijny. Po drugie powinien zasilać budżet UE. Jego istnienie jest uzasadnione koniecznością ponoszenia nakładów na infrastrukturę telekomunikacyjną. Firmy technologiczne w niewielkim stopniu partycypują w inwestycjach w tę infrastrukturę, a jednocześni na niej bazuje ich biznes" - zaznaczył. Minister podkreśla też, że jeśli podatek zostanie wprowadzony na poziomie unijnym, będzie też bardziej efektywny.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj