Gospodarka Indii zwalnia przez epidemię koronawirusa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2020, 14:38
Waranasi, Indie
Waranasi, Indie/ShutterStock
Agencja ratingowa Moody’s przewiduje spadek tempa wzrostu indyjskiej gospodarki poniżej 6 proc. w najbliższych dwóch latach, co będzie najniższym wynikiem od 11 lat. Przyczyną spowolnienia ma być wirus Convid-19, który uderzy w turystykę i łańcuchy dostaw.

Agencja Moody’s, jedna z trzech najważniejszych na świecie firm doradczych oceniających wiarygodność kredytową, obniżyła prognozy indyjskiego wzrostu PKB na 2020 r. do 5,4 proc. z przewidywanych wcześniej 6,6 proc. W 2021 r. wzrost indyjskiego PKB wyniesie 5,8 proc., zamiast jak wcześniej przewidywano 6,7 proc.

Zdaniem analityków wirus przestanie się rozprzestrzeniać do końca marca, dzięki czemu chińskie fabryki zaczną normalnie pracować. „Obecnie chińska ekonomia najbardziej ucierpiała. Jednakże reszta świata jest również narażona przez recesję w globalnej turystyce w pierwszej połowie roku i zakłócenia łańcuchów dostaw” – oceniają eksperci Moody’s ostrzegając, że przedłużający się kryzys może dodatkowo osłabić światową gospodarkę.

Wzrost PKB w tym roku w 20 największych gospodarkach świata wyniesie 2,4 proc., USA 1,7 proc, Unii Europejskiej 1,2 proc, a Chin 5,2 proc.

Towary i surowce z Chin do Indii stanowią 14 proc. całości indyjskiego importu, przez co wiele branż jest uzależnionych od dostaw od sąsiada z północy. Dotyczy to przede wszystkim maszyn elektrycznych i urządzeń telekomunikacyjnych, środków chemicznych, tworzyw sztucznych i farmaceutyków.

W Indiach paracetamol zdrożał już o ok. 40 proc., a ceny niektórych leków wzrosły nawet dwukrotnie. Indie są jednym z największych producentów tzw. generyków, tanich kopii leków sprzedawanych na Zachodzie - według agencji Reutera aż 70 proc. tzw. aktywnych składników do produkcji generyków jest importowanych z Chin. Georg Paul, szef Indyjskiego Zrzeszenia Producentów, w dzienniku „The Economic Times” ocenił zapasy tych substancji na 3-6 tygodni.

Epidemia może uderzyć również w przemysł spożywczy i rolnictwo, które zmagają się z plotkami rozsiewanymi poprzez popularny w Indiach komunikator internetowy Whatsapp. Użytkownicy komunikatora dzielą się fałszywą informacją o przenoszeniu się koronawirusa przez drób.W konsekwencji ceny kurczaka spadły o połowę. Zdaniem Vasanta Shetty ze zrzeszenia indyjskich hodowców drobiu rolnicy tracą codziennie 1,6 mln USD. W ciągu ostatnich trzech tygodni przez plotki przemysł drobiarski w Indiach stracił 182 mln USD, dlatego indyjskie władze zdecydowały się na wydanie oświadczenia dementującego fałszywe informacje.

>>> Czytaj też: Jak ochronić oszczędności przed skutkami inflacji? To zależy od profilu ryzyka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj