Na kandydata niezależnego Szymona Hołownię chciało głosować 6 proc. respondentów. Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) otrzymał poparcie 5 proc. badanych deklarujących udział w wyborach, a Krzysztof Bosak (Konfederacja) - 3 proc. 1 proc. ankietowanych wybrałoby innego kandydata; 17 proc. stwierdziło, że nie ma jeszcze sprecyzowanych preferencji wyborczych.

W stosunku do stycznia poparcie dla Andrzeja Dudy i Krzysztofa Bosaka wzrosło po 2 punkty procentowe, po 1 p.p. wzrosło poparcie dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Poparcie dla Roberta Biedronia utrzymało się od stycznia na tym samym poziomie. Spadł odsetek osób niezdecydowanych (o 5 punktów procentowych).

Gdyby w drugiej turze wyborów Andrzej Duda spotkał się z Małgorzatą Kidawą-Błońską, uzyskałby poparcie 49 proc., a kandydatka PO otrzymałaby 37 proc. głosów. 14 proc. głosujących nie wiedziałoby, na kogo ma oddać głos.

Natomiast gdyby w drugiej turze wyborów prezydenckich znaleźli się Andrzej Duda i Szymon Hołownia, urzędujący prezydent otrzymałby 47 proc. głosów, a Hołownia - 36 proc. 17 proc. głosujących nie zadeklarowało oddania głosu na któregoś z tych kandydatów.

Gdyby przeciwnikiem Andrzeja Dudy w drugiej turze był Robert Biedroń, Duda uzyskałby 48 proc. głosów, a Biedroń 33 proc. 19 proc. nie wiedziałoby, na kogo zagłosować.

72 proc. badanych zadeklarowało udział w tegorocznych wyborach prezydenckich, z czego 38 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 34 proc. "raczej tak".

19 proc. respondentów stwierdziło, że nie będzie uczestniczyć w tych wyborach, w tym 11 proc. "raczej nie", 8 proc. "zdecydowanie nie". 9 proc. odparło "nie wiem" na pytanie o udział w wyborach.

Kantar przeprowadził sondaż w dniach 7–12 lutego, metodą wywiadów bezpośrednich na reprezentatywnej próbie 966 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat; preferencje prezydenckie badano w grupie 698 osób deklarujących "zdecydowanie" lub "raczej" zamiar uczestniczenia w wyborach.

>>> Czytaj też: "The Economist": Polska staje się krajem imigracyjnym. Ale popełnia błędy Zachodu