Poza Hubei w Chinach kontynentalnych potwierdzono w niedzielę tylko 11 nowych infekcji. Jest to najniższy dobowy wynik od 20 stycznia, gdy państwowa komisja zdrowia zaczęła podawać dane dotyczące całego kraju.

Wszystkie regiony i miasta wydzielone Chin ogłosiły w styczniu najwyższy poziom alertu epidemiologicznego. W poniedziałek o jeden stopień obniżyła go prowincja Guangdong na południu kraju, która jest drugą – po Hubei – pod względem liczby wykrytych przypadków wirusa.

Prowincja Shanxi również obniżyła alert do poziomu drugiego, natomiast prowincje Gansu, Liaoning, Kuejczou i Junnan – do poziomu trzeciego.

Nie jest obecnie jasne, jakie będą praktyczne konsekwencje obniżenia alertu epidemiologicznego. W Kantonie, stolicy Guangdongu, władze miasta nie wydały jeszcze konkretnych wytycznych. Wciąż obowiązują tam środki bezpieczeństwa, w tym pomiary temperatury ciała na ulicach i przy wejściach do budynków oraz – w większości dzielnic – zakaz jedzenia w restauracjach.

W niedzielę przywódca ChRL Xi Jinping ocenił, że sytuacja w kraju wciąż jest „poważna i skomplikowana”, a walka z epidemią weszła w „najtrudniejszy, krytyczny etap”. Zaznaczył, że wysiłki przynoszą pozytywne rezultaty, ale przestrzegł urzędników, aby wciąż przykładali wagę do kontroli epidemii.

Reklama

Rejony o niskim ryzyku zakażeń powinny skupić się na wznowieniu działalności gospodarczej, obszary o średnim ryzyku powinny wracać do pracy w uporządkowany sposób, natomiast priorytetem regionów o wysokim ryzyku pozostaje kontrola epidemii – powiedział Xi.

Sytuacja wciąż jest trudna w Hubei, gdzie odnotowano w niedzielę 398 nowych infekcji oraz 149 zgonów spowodowanych wirusem. Według danych państwowej komisji zdrowia w regionie jest obecnie ok. 45 tys. zarażonych osób, z czego ponad 9 tys. przypadków określono jako ciężkie. Stolica prowincji, Wuhan, jak również wiele innych miast Hubei pozostaje objętych kwarantanną, a dziesiątki milionów osób wciąż nie mogą stamtąd wyjeżdżać.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)