Rektor WUM: Nie należy hospitalizować wszystkich zakażonych SARS-Cov-2, a jedynie chorych na COVID-19

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 marca 2020, 18:20
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego/PAP
Nie należy hospitalizować wszystkich osób zakażonych SARS-Cov-2, a jedynie chorych na COVID-19. Pozostałe zakażone osoby muszą być izolowane i poddane obserwacji w warunkach domowych - uważa rektor WUM prof. Mirosław Wielgoś. W przeciwnym razie nastąpi kompletny paraliż placówek - podkreśla.

W sobotę po południu biuro prasowe udostępniło apel rektora tej uczelni, prof. Mirosława Wielgosia w sprawie zagrożenia epidemiologicznego koronawirusem.

„Galerie, kluby, restauracje, siłownie etc. - na szczęście zamknięte. Co zatem w tej sytuacji? Konieczne są dalsze racjonalne działania - przede wszystkim nie należy hospitalizować wszystkich osób zakażonych SARS-Cov-2, a jedynie chorych na COVID-19. Pozostałe zakażone osoby muszą być izolowane i poddane obserwacji w warunkach domowych" - napisał w apelu prof. Wielgoś. W jego ocenie w przeciwnym razie nastąpi "kompletny paraliż placówek, dedykowanych do leczenia chorych."

Rektor zaapelował, aby wszyscy ci, którzy nie muszą wychodzić z domu, starali się w nim pozostać.️ "Unikajmy też spotkań towarzyskich - to nie jest czas na imprezowanie" - zaznaczył.

Natomiast jeśli chodzi o zakupy, rektor zaleca, aby robić je możliwie rzadko, a przede wszystkim pojedynczo, nie wspólnie z całą rodziną.

"W małych sklepach nie powinno przebywać jednoczasowo wiele osób - nie można tworzyć tłoku. W zależności od wielkości sklepu - kilka do kilkunastu osób. Reszta czeka na zewnątrz na swoją kolej - ale nie w skupiskach, tylko w rozproszeniu" - zaleca prof. Wielgoś. Rektor zaleca w miarę możliwości płacenie kartą, najlepiej zbliżeniowo.

"Poza zakupami z domu można wyjść na krótki chociaż spacer, aby zaczerpnąć świeżego powietrza, o ile takowe w ogóle w naszej rzeczywistości istnieje - jest to nawet wskazane. Ale nie gromadnie i nie w miejsca, gdzie może przebywać dużo ludzi. Najlepszym miejscem będzie chyba jakiś duży park lub las, o ile jest w naszym zasięgu" - podkreślił.

Naukowiec przypomniał, że należy zmienić nasze zachowania, które uważane są za społeczną normę. "Nie podajemy sobie rąk, nie mówiąc już o tym, że - póki co - zapominamy o powitalnej wymianie całusów. Najlepszą formą powitania/pożegnania będzie skinienie głową lub naturalny ukłon w sytuacjach wymagających wyrażenia większego szacunku" - stwierdził.

Rektor dodał, że należy powstrzymać się od odwiedzania seniorów, gdyż to oni są najbardziej podatni na groźną infekcję wywołaną przez koronawirusa. "Bądźmy z nimi w kontakcie telefonicznym, mailowym, skypowym, zadbajmy o dostawy dla nich niezbędnych środków spożywczych i higienicznych - ale bez kontaktów bezpośrednich. Tylko w taki sposób okażemy im serce i troskę" - podkreślił.

>>> Czytaj też: W Lombardii brakuje miejsc w kostnicach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj