Według niego, kredytów tych udzielono pod zastaw samolotów. Ponadto prowadzi się rozmowy z firmami leasingowymi w sprawie sprzedania im samolotów, które linie Easyjet następnie by wynajęły.

Z powodu pandemii koronawirusa cała flota towarzystwa Easyjet jest obecnie uziemiona. Lundgren nie chciał prognozować, kiedy zakaz lotów zostanie cofnięty. Zaznaczył tylko, że najpierw mogłoby dojść do wznowienia połączeń wewnętrznych w poszczególnych państwach. Za prawdopodobne uznał pozostawianie w samolotach pustych foteli w celu utrzymania odpowiedniego dystansu między pasażerami.

Typową dla trwającego od października do marca półrocza zimowego stratę z działalności operacyjnej udało się zmniejszyć w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku z 275 mln funtów do poziomu od 185 mln do 205 mln funtów. Jednocześnie wpływy zwiększyły się o 1,6 proc. do blisko 2,4 mld funtów, a przyczynił się do tego między innymi wzrost cen biletów - powiedział Lundgren.

Dodał, że przy uwzględnieniu zmian kursów walutowych towarzystwo inkasowało teraz za każde sprzedane miejsce w samolocie średnio o 10 proc. więcej niż rok wcześniej, co z nadwyżką zrekompensowało ponad siedmioprocentowy spadek liczby pasażerów.

>>> Czytaj również: Szef Ryanaira: Odbicie w branży nadejdzie szybko. Dojdzie do "dużego dumpingu cen" biletów lotniczych