Rosja się doigrała! Bliski Rosji kraj grozi zdjęciem embarga na broń dla Ukrainy.

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 sierpnia 2025, 13:32
Azerbejdżan
Azerbejdżan/shutterstock
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpisał decyzję o przekazaniu 2 milionów dolarów na zakup i wysyłkę do Ukrainy elektrycznego oprzyrządowania rodzimej produkcji. Baku tłumaczy to „zasadami humanizmu” i przypomina, że już wcześniej udzielało Kijowowi wsparcia. Jednak ten krok wywołał ostrą reakcję w Moskwie w rosyjskiej Dumie padły groźby całkowitego wstrzymania importu z Azerbejdżanu oraz ograniczeń dla azerskiego biznesu w Rosji. W tle narasta nie tylko konflikt polityczny, ale też personalna wrogość między dawnymi partnerami Władimirem Putinem i Ilhamem Alijewem.

Od sojuszu do wrogości – relacje, które się posypały

Jeszcze do 2024 roku Azerbejdżan i jego przywódca utrzymywali z Rosją i samym Putinem stosunkowo poprawne relacje. Kreml chwalił Baku za „zrównoważone stanowisko” w sprawie wojny w Ukrainie, a Alijew korzystał z politycznej neutralności, by rozwijać handel z obydwiema stronami konfliktu. Jednak ostatnie miesiące przyniosły gwałtowne ochłodzenie. Powód? Rosyjskie ostrzały infrastruktury paliwowej należącej do państwowej spółki SOCAR na terenie Ukrainy. Dla Baku było to otwarte uderzenie w gospodarkę i prestiż, które Alijew potraktował jako przekroczenie czerwonej linii.

Rosyjskie rakiety uderzają w SOCAR. Baku odpowiada groźbą broni

Napięcie wzrosło po tym, jak rosyjskie wojska zbombardowały bazę paliwową SOCAR, a także gazową stację kompresorową z azerskim surowcem. Alijew w rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim potępił „celowe ataki” i zasugerował możliwość zniesienia embarga na dostawy broni Ukrainie. Według rosyjskich komentatorów takie embargo w praktyce i tak nie istniało. Azerskie uzbrojenie i ochotnicy mieli trafiać do Ukrainy od dawna.

„Embargo, którego nie było” – wojna narracji

Rosyjskie media przywołują liczne przykłady wcześniejszej współpracy wojskowej Baku z Kijowem. Już w 2022 roku Ukraina miała zakupić w Azerbejdżanie 135 zestawów artyleryjskich ZU-23-2, a w 2023 ruszyła w Baku produkcja pocisków kalibru 122 mm i 155 mm dla ukraińskiej armii. Pojawiały się także informacje o dostawach paliwa, a nawet o obecności azerskich ochotników po stronie ukraińskiej. W tym kontekście obecne deklaracje Alijewa są odbierane w Moskwie bardziej jako prowokacja niż realna zmiana polityki.

Ilham Aliyev, prezydent Azerbejdżanu
Ilham Aliyev, prezydent Azerbejdżanu

Import, biznes i polityka. Kto straci bardziej?

W rosyjskiej Dumie nie przebierano w słowach. Deputowany Andriej Gurulow zapowiedział, że Moskwa może całkowicie zablokować import z Azerbejdżanu, a także „przycisnąć” azerski biznes działający w Rosji. Według niego brak produktów z Baku nie zaszkodzi rosyjskim konsumentom, ale będzie bolesnym ciosem dla samego Azerbejdżanu. Jednocześnie w rosyjskich komentarzach rośnie przekonanie, że Baku z każdym miesiącem przesuwa się na pozycje otwarcie wrogie wobec Kremla.

Azerbejdżan na wojennej ścieżce?

Nie brakuje też głosów, że Alijew prowadzi ryzykowną grę, balansując między wsparciem dla Ukrainy a groźbami wobec Rosji. W ocenie części rosyjskich analityków każde kolejne uderzenie w obiekty SOCAR będzie odbierane jako uzasadniony odwet, a Baku musi liczyć się z tym, że zostanie uznane za pełnoprawnego przeciwnika. Z kolei w Azerbejdżanie rośnie retoryka o „obronie narodowych interesów” i konieczności odpowiedzi na rosyjską agresję.

Płonąca przepompownia gazu
Płonąca przepompownia gazu na terenie Ukrainy, którą miano przepompowywać azerski gaz.

W cieniu rosnącej wrogości

Cała sytuacja pokazuje, jak wojna w Ukrainie coraz mocniej wciąga państwa trzecie w bezpośrednie starcia interesów. Azerbejdżan, który jeszcze niedawno mógł pochwalić się dobrymi relacjami z Moskwą, dziś znalazł się na kursie kolizyjnym z Kremlem. 2 miliony dolarów na pomoc dla Kijowa to nie tylko gest humanitarny, ale też polityczny sygnał, że czasy „przyjaźni” z Putinem dobiegły końca. A to może być dopiero początek znacznie poważniejszego kryzysu w relacjach Baku–Moskwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj