Analogia do polityki USA sprzed 100 lat
Pojmanie Nicolasa Maduro przywodzi na myśl oczywistą analogię do polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych sprzed ponad 100 lat, zwłaszcza że sam prezydent Donald Trump, jak i nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa USA, odwołują się do doktryny Monroego - przypomina konserwatywny historyk w portalu należącym do telewizji CBS News.
Przede wszystkim podkreśla jednak, że interesuje go „szersze znaczenie tego echa”, czyli analogie do epoki, w której na przełomie XIX i XX wieku narastał antagonizm między Wielką Brytanią i Niemcami, by stać się zarzewiem I wojny światowej.
"Zobaczymy się na Tajwanie"
Ferguson stawia w swym artykule tezę, że „dziś Stany Zjednoczone i Chińska Republika Ludowa skrupulatnie odtwarzają tę narrację”. Przypomina ponadto, że ostatnim ważnym spotkaniem Madura przed jego „niezaplanowanym wyjazdem do Nowego Jorku” było przyjęcie chińskich dyplomatów, w tym specjalnego wysłannika Pekinu ds. Ameryki Łacińskiej Qiu Xiaoqi.
W sobotę, po uprowadzeniu Maduro do USA, chińskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło tę interwencję USA jako „akt hegemonii”, który stanowi „poważne pogwałcenie prawa międzynarodowego i suwerenności Wenezueli oraz zagraża pokojowi i bezpieczeństwu w Ameryce Łacińskiej”.
„Ja to tłumaczę tak: »zobaczymy się na Tajwanie«” - komentuje Ferguson i dodaje, że należy też pamiętać o toczących się wojnach i punktach zapalnych na świecie, jak wojna Rosji przeciw Ukrainie, sytuacja na Bliskim Wschodzie czy napięcia na Bałkanach. Podkreśla, że nie oczekuje w 2026 roku wojny między USA i Chinami, ale zastrzega: „Niewielu ludzi w 1906 roku mogło sobie wyobrazić wielki konflikt, który miał wybuchnąć osiem lat później”.
"Kiedy rozpocznie się III wojna światowa?"
„Jedynym pytaniem w polityce zagranicznej (USA) jest to, kiedy, a nie czy rozpocznie się III wojna światowa” - konkluduje autor.